Radny PiS chciał minaretu w Poznaniu. Zawieszony

Zaproponował przerobienie komina Starej Gazowni na minaret i został za to ukarany. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", poznański radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Boruczkowski na pół roku został wykluczony z klubu radnych PiS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Minaret miał stać się atrakcją Poznania już 7 lat temu. Artystka Joanna Rajkowska, autorka sztucznej palmy na rodzie de Gaulle'a w centrum Warszawy, miała pomysł na przerobienie komina starej papierni na wzór wieży stawianej przy meczetach, z której muzułmanie nawoływani są do modlitwy. Władze miasta nie zgodziły się na to.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", teraz do pomysłu wrócił - ku zdumieniu partyjnych kolegów - radny PiS Michał Boruczkowski. Zwrócił się do prezydenta miasta z propozycją przekształcenia w minaret komina Starej Gazowni i oddania części budynku społeczności muzułmańskiej. "Taki minaret stałby się atrakcją turystyczną i dumą Poznania." - stwierdził.

Kara, ale za co?

Tadeusz Dziuba, szef poznańskiego PiS, wezwał Boruczkowskiego "na dywanik" i zdecydował o ukaraniu go 6-miesięcznym zawieszeniem w prawach członka klubu radnych PiS. Nie ma to wpływu na członkostwo w partii - wyjaśnia gazeta.

I przypomina, że Boruczkowski zasłynął m.in. wcześniej pomysłem wybudowania na św. Marcinie łuku triumfalnego czy grą, którą umieścił na swojej stronie internetowej, w której " można było "strzelać do bezzałogowych obiektów latających innych opcji politycznych".

Dlaczego teraz został ukarany? Przedstawiciele partii nie udzielili odpowiedzi na to pytanie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!