Pegida zapowiadała antyislamskie protesty w całej Europie. Udało się? Niemieckie media: "Porażka"

Niemieckie media oceniają, że planowane w całej Europie manifestacje zwolenników Pegidy przeciwko islamowi i przyjmowaniu migrantów w Europie okazały się porażką.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W całej Europie na demonstracjach przeciwko uchodźcom, do których wezwała antyislamska Pegida, frekwencja była mierna. Niemieckie media mówią wręcz o "porażce". W stolicy Saksonii naliczono 6 do 8 tys. uczestników. Drezdeńska policja przygotowała się na 15 tys. protestujących. Na demonstrację Pegidy nie przyszedł jej lider Lutz Bachmann, który, jak podają media, usprawiedliwiał swą nieobecność chorobą.

W Dreźnie 1900 policjantów wspieranych przez armatki wodne starało się nie dopuścić do starć między uczestnikami manifestacji Pegidy i liczącej 3500 osób kontrdemonstracji przeciwko rasizmowi. Do utarczek doszło dopiero po zakończeniu protestów. Według źródeł policyjnych były to jednak głównie werbalne potyczki.

Starcia w Pradze

Ze względów technicznych nie doszło do planowanych transmisji na żywo z Drezna do protestujących w Bratysławie i Pradze zwolenników Pegidy - odnotowują niemieckie media.

W Pradze pod zamkiem na Hradczanach zebrało się 1500 antyislamistów demonstrujących przeciwko "merkelizacji" polityki migracyjnej. Doszło do starć między uczestnikami zwolenników Pegidy i lewicowymi kontrdemonstantami. Rzucano petardami i butelkami.

Do mniejszych demonstracji doszło w Holandii, Danii, Irlandii, Estonii, Wielkiej. Brytanii i we Francji.

W Calais przy obozowisku imigrantów, którzy próbują dostać się na Wyspy, demonstrowało ok. 100 zwolenników Pegidy. Policja aresztowała kilka osób.

Na południu Francji w Montpellier przeciwko przyjmowaniu uchodźców protestowało ok. 200 osób, zaś w Kopenhadze ok. 100. W Amsterdamie, policja udaremniła zorganizowanie demonstracji ok. 200 osób przed ratuszem.

W Warszawie, gdzie ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolska zorganizowały manifestację "przeciw islamizacji Europy" przemawiała liderka niemieckiej Pegidy Tatjana Festerling. Wzywając do współpracy, przypomniała wspólną walkę Polaków, Litwinów, Saksończyków i Austriaków w XVII w. przeciwko Turkom pod Wiedniem i "ratowanie zachodniego chrześcijaństwa".

W Australii protestowało ok. 400 antyislamistów skandując: "Lubimy wieprzowinę!". Demonstracji nieśli plakaty z takimi hasłami jak: "Imigranci niemile widziani" czy "Islam jest zbrodnią wobec ludzkości".

Sprawa dla prokuratury

Premier Saksonii Stanislaw Tillich (CDU) wezwał do podjęcia konsekwentnych kroków przeciwko zwolennikom Pegidy, którzy na manifestacjach Pegidy wzywają otwarcie do stosowania przemocy wobec cudzoziemców i polityków. - To jest sprawa dla prokuratury - zaznaczył Tillich.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!



''Deutsche Welle''



Więcej o: