Cimoszewicz ostro o pomyśle zmiany konstytucji: "To nie instrukcja pralki. Polecam puknąć się w głowę"

1. Włodzimierz Cimoszewicz był gościem Moniki Olejnik na antenie Radia ZET
2. Były premier ostro skrytykował pomysł zmiany konstytucji
3. Krytykował złą prasę Polski na Zachodzie i politykę Andrzeja Dudy

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W programie "Gość Radia ZET" były premier i marszałek Sejmu odniósł się m.in. do kwestii zmiany konstytucji, którą forsują członkowie PiS i Paweł Kukiz, złej prasy Polski w mediach zachodnich i polityki prezydenta Andrzeja Dudy.

"Trzeba się puknąć w głowę"

Cimoszewicz ostro skrytykował koncepcję zmian w konstytucji. Jako współautor ustawy zasadniczej z 1997 roku, pomysłodawcom "rewolucji konstytucyjnej" polecił "puknąć się w głowę".

- Te pomysły biorą się z przekonania laików, ignorantów, że Konstytucja jest jak instrukcja pralki. Jak się zmieni model pralki to trzeba inaczej nazwać guziczki - mówił.

Były premier podkreślił również, że ciężko mówić o "przeterminowaniu" czy "upartyjnieniu" konstytucji. -Tak, była przyjęta blisko dwadzieścia lat temu, ale nie była konstytucją SLD, Unii Wolności, czy innej partii. Ona była przyjęta w referendum ogólnonarodowym przez większość Polaków i o tym trzeba pamiętać - przypominał.

Polska traci na złej prasie

Zdaniem Cimoszewicza fala krytyki Polski w zachodnich mediach przyniesie nam wyłącznie straty. Opiniotwórcze tytuły, które piszą źle o polskiej polityce, są podstawowym źródłem wiedzy dla decydentów politycznych i biznesowych. Negatywny wizerunek w mediach będzie miał przełożenie na względy praktyczne - np. na decyzje, czy w naszym kraju inwestować.

- Te media oglądają i czytają miliony ważnych osób. To układa się jako fragment w ich postrzeganiu świata, miejsc do inwestowania, partnerów. Dlatego Polska na tym straci: politycznie, finansowo i ekonomicznie - podkreślił.

"Decyzje Dudy to łamanie prawa"

Z krytyką Cimoszewicza spotkały się także ostatnie decyzje prezydenta Andrzeja Dudy. Byłemu premierowi nie podoba się, że prezydent nie przyjął ślubowania od trzech sędziów Trybunały Konstytucyjnego wybranych przez Sejm.

- Niech pan prezydent zapyta profesora Zimmermana, który jako naukowy wychowawca Andrzeja Dudy jest lepszym prawnikiem. Dowie się wtedy, że to łamanie prawa - przekonywał Cimoszewicz.

Krytykował również propozycję prezydenta, który proponuje zaprzysiężenie jednego sędziego, ale pod warunkiem, że ponownie wybierze go Sejm.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: