"Nowa zimna wojna". Amerykański wywiad zbada, czy Kreml płaci prawicowym partiom w Europie

1. Kongres poprosił szefa wywiadu USA o wszczęcie śledztwa
2. Waszyngton obawia się osłabienia NATO
3. Mówi się, że pod lupą znajdą się partie skrajnie prawicowe

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Amerykański wywiad ma przeprowadzić rozległe śledztwo na temat tego, jak Kreml wpływa na działania partii politycznych w Europie. O sprawie pisze brytyjski "Sunday Telegraph".

James Clapper, dyrektor ds. Wywiadu Stanów Zjednoczonych, został poproszony przez Kongres o zbadanie kwestii potajemnego finansowania europejskich partii przez Rosję w ciągu ostatniej dekady.

Waszyngton obawia się, że Moskwa chce wykorzystać niezgodę w Europie w celu osłabienia NATO, zablokowania amerykańskich programów obrony antyrakietowej i cofnięcia sankcji gospodarczych, jakie spadły na Rosję po aneksji Krymu.

"Nowa zimna wojna"

- Naprawdę mamy do czynienia z nową zimną wojną - poinformowało źródło rządowe. - W całej UE widzimy niepokojące dowody rosyjskich starań o zerwanie tkanki jedności europejskiej w całym szeregu ważnych kwestii strategicznych. To sprytna gra. Istnieją niepisane zasady (w stosunkach) między państwami i te reguły w oczywisty sposób są naruszane przez stronę rosyjską - oceniło źródło, nie precyzując co konkretnie ma na myśli.

Śledztwo amerykańskiego wywiadu ma określić, czy rosyjskie służby specjalne finansują europejskie partie polityczne i organizacje charytatywne z zamiarem "podkopania politycznej spójności", popierania agitacji przeciwko natowskiemu programowi obrony przeciwrakietowej i podkopania prób znalezienia alternatyw dla rosyjskich surowców energetycznych - czytamy w "Sunday Telegraph".

Partie w Grecji, we Włoszech, na Węgrzech, We Francji...

Przedstawiciele wywiadu nie mówią, które partie mają stać się obiektem śledztwa. "Telegraph" spekuluje, że może chodzić o ugrupowania skrajnie prawicowe - węgierski Jobbik, grecki Złoty Świt, Ligę Północną z Włoch i Front Narodowy we Francji. Ta ostatnia partia otrzymała w 2014 roku od 9 mln euro kredytu z rosyjskiego banku.

Rosyjskie działania mogły również wpłynąć na to, że w kwietniu odbędzie się w Holandii referendum w sprawie ewentualnego zablokowania bliższych relacji UE z Ukrainą - pisze "Sunday Telegraph".

Obiektem zainteresowania Kremla ma być także Wielka Brytania - ze względu na zbliżające się referendum w sprawie wyjścia kraju z UE.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: