Fotoradary po straży miejskiej. Kto je przejmie?

1. Od Nowego Roku nieczynnych jest blisko 400 fotoradarów
2. Wszystkie należały do straży miejskich
3. Trwa dyskusja, kto przejmie owinięte folią urządzenia

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Raport Najwyższej Izby Kontroli sprzed blisko dwóch lat był druzgocący dla straży miejskich - NIK zalecił w nim odebranie SM uprawnień do używania fotoradarów. Pod koniec lipca 2015 roku posłowie przegłosowali odebranie tych urządzeń do końca roku. Autor ustawy, Maciej Banaszak z SLD, tłumaczył, że zrobiono to "by przywrócić pierwotny sens tych urządzeń - nie fiskalny, lecz prewencyjny".

Policja czy GITD?

Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" zastanawia się, jakie będą losy wyłączonych i owiniętych folią urządzeń.

- Najpewniej przejmie je policja lub Generalny Inspektorat Transportu Drogowego - mówił w zeszłym roku Banaszak. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji tłumaczy, że nie można tego zrobić ot tak. - To wymaga decyzji politycznych - tłumaczy w "Gazecie Wyborczej".

Łukasz Majchrzak z GITD mówi, że inspektorat zastanawia się, czy przejęcie fotoradarów jest technicznie możliwe i opłacalne. - Tych najstarszych urządzeń nie da się podłączyć do systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Druga przeszkoda to pieniądze. Ustawa nie precyzuje kto i za co miałby przejąć fotoradary. W obecnym budżecie GITD nie ma na to pieniędzy - mówi rzecznik inspektoratu.

400 działających urządzeń

Kierowcy powinni pamiętać, że nieczynne są tylko urządzenia, należące niegdyś do straży miejskich. Ciągle na polskich drogach dzieła 400 stacjonarnych fotoradarów, które należą do GITD. Czynne są też cztery punkty odcinkowego pomiaru prędkości, a wkrótce dojdzie do nich kolejnych 25.

Działają także rejestratory samochodów przejeżdżających na czerwonym świetle. To nowa broń GITD - takich urządzeń jest 20 i w ciągu miesiąca zebrały 10 tysięcy nagrań.

Miliony złotych zysku

Fotoradary, szczególnie te używane przez SM, nazywane były "maszynkami do robienia pieniędzy". Jak podaje "Wyborcza", robiły dziennie tysiące zdjęć na sumę przekraczającą 3 miliony złotych rocznie. Fotoradarów przybywało z roku na rok. Dopiero w ostatnim czasie ich liczba zmniejszyła się o połowę - z 800 do 400.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: