Szydło: Decyzja KE to "standardowa procedura". Premier oskarża PO o zatarg z Komisją

Premier Szydło w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim lekceważąco odniosła się do decyzji o wprowadzeniu procedury monitorowania praworządności w Polsce. Winiła też Platformę Obywatelską za konflikt z KE, a Komisarzy oskarżyła o stronniczość.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Premier RP była gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24.

1. "To co się stało wczoraj to normalna decyzja, jaką podejmuje Komisja Europejska".



"Po raz pierwszy Komisja wydała takie oświadczenie, bo ta procedura działa dopiero od 2014 roku. Wcześniej takie oceny funkcjonowania państw były czynione, ale nie były sformalizowane", tłumaczyła Beata Szydło.

2. "Niech komisarze nie wydają ocen na podstawie mediów, tylko na podstawie raportów"



"W naszej opinii dostarczyliśmy wystarczające informacje. Jednak komisarze maja prawo stwierdzić, że nie są one wyczerpujące.

Unia wydaje się nie mieć wszystkich informacji. Chcemy, żeby dialog z KE był rzeczywisty i komisarze poznali fakty o sytuacji w Polsce", stwierdziła Szydło.

3. Nie chcę nic wypominać, ale Komisarz Timmermans został odznaczony przez Bronisława Komorowskiego wysokim odznaczeniem państwowym"



"Myślę, że Komisarz Timmermans może kierować się w swoich ocenach politycznymi sympatiami. Może nie mieć obiektywnego obrazu tego co się dzieje w Polsce", oświadczyła premier RP.

4. "Zamieszanie w Komisji Europejskiej to wina PO"



"W Platformie obywatelskiej trwa walka o władzę. Dlatego jej posłowie pobiegli do Brukseli na skargę. Po prostu cała sprawa wymknęła się im spod kontroli. Jestem też rozczarowana - posłowie PO mówili jedno na spotkaniu KPRN, a drugie podczas posiedzenia Sejmu. A dziś musimy stanąć wszyscy razem", tłumaczyła Beata Szydło.

5. "Nie ma ryzyka, że będą wobec polski sankcje"



"Polskiemu odbiorcy wydaje się, ze w Polsce dzieje się cos, co jest kompletnie odmienne od standardów unijnych. Przypominam, że komisarz Timmermans pochodzi z Holandii, gdzie sądy nie orzekają o konstytucyjności ustaw", tłumaczyła gość TVN24



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!