Wypadek czy próba zamachu na Nigela Farage'a? "Policja podejrzewa udział osób trzecich"

Brytyjski polityk Nigel Farage o włos uniknął wypadku, gdy prowadził samochód w okolicy francuskiej Dunkierki. Jedno z kół jego volvo odpadło w trakcie jazdy, a policja miała później powiedzieć, że "podejrzewa udział osób trzecich".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pod koniec października lider konserwatywnej partii UKIP prowadził samochód na autostradzie we Francji, gdy - jak relacjonował - zaczął tracić kontrolę nad pojazdem, opisuje " Daily Mail".

Wczoraj w rozmowie z dziennikiem polityk przyznał, że znajdował się w na odcinku robót drogowych, a gdy doszło do usterki, nie miał gdzie się bezpiecznie zatrzymać. Jednak zwolnił i wtedy odpadło jedno z kół samochodu. - Od razu wyskoczyłem z auta i przebiegłem na druga stronę jezdni, by uniknąć jadących samochodów i ciężarówek - powiedział Farage.



"Udział osób trzecich"

Gdy na miejscu pojawiła się francuska policja, funkcjonariusze mieli powiedzieć politykowi, że mógł paść ofiarą "celowego działania". Dowodem na ewentualny "udział osób trzecich" miał być fakt, że śruby na wszystkich kołach volvo były poluzowane.

- Policjanci powiedzieli, że zdarza się, iż obluzuje się jedno z kół. Ale nie wszystkie jednocześnie - relacjonował polityk, stwierdził jednak, że "nie ma pojęcia, kto może być odpowiedzialny". Farage dodał, że nie zamierza wnosić o wszczęcie śledztwa.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!