Hymn co godzinę w proteście dot. działań PiS. Decyzja Jedynki bez uzgodnień z kierownictwem?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

1. Dyr. programowy PR skrytykował akcję grania hymnu w "Jedynce"
2. Pomysł nie był uzgadniany z kierownictwem - podał
3. Ta forma protestu nie mieści się w "ramach uzasadnionej krytyki" - uznał


Radiowa Jedynka od Nowego Roku o każdej pełnej godzinie gra "Mazurka Dąbrowskiego" na zmianę z hymnem Unii Europejskiej, czyli "Odą do radości" Ludwiga van Beethovena z tekstem Fryderyka Schillera. Akcja radiowej Jedynki ma związek z zaakceptowaną przez Senat nowelą ustawy medialnej. O takiej formie protestu poinformował szef stacji Kamil Dąbrowa.

Stanowisko dyrektora biura programowego i rozwoju korporacyjnego Polskiego Radia zamieścił serwis Press. Paweł Kwieciński poinformował, że akcja "Programu I Polskiego Radia nie mieści się w założeniach polityki programowej Polskiego Radia, zgodnie z którymi relacjonowanie debaty publicznej opiera się na równym dystansie do wszystkich jej uczestników".

Bez zgody zarządu?

Kwieciński dodał, że akcja została podjęta bez żadnych "uzgodnień na forum kolegium programowego i bez jakichkolwiek ustaleń z biurem programowym". Z kolei sam Dąbrowa podkreśla, że jego decyzja została zaakceptowana przez prezesa zarządu Polskiego Radia i szefów redakcji Jedynki.

Dyrektor programowy PR ocenił, że odtwarzanie hymnu państwowego powinno odbywać się "w sposób zapewniający należną cześć i szacunek". "Naruszenie dobra, jakim jest symbol państwowy nie mieści się w określonych ramach uzasadnionej krytyki" - stwierdził Kwieciński.

Więcej na stronie serwisu Press.pl >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!