Schetyna: "Amerykanie szukają pretekstu, by szczyt NATO w Warszawie się nie odbył. Jak Polska im go da, to jest możliwe"

- Otrzymujemy niepokojące sygnały, że Amerykanie szukają pretekstu, żeby szczyt NATO się nie odbył. Jeśli Polska da im pretekst, to jest możliwe - powiedział Grzegorz Schetyna w Radiu ZET. Tak b. szef MSZ skomentował informacje o możliwych konsekwencjach ze strony administracji Obamy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Przed świętami "Washington Post" wezwał administrację Baracka Obamy do "wywarcia wpływu" na polskie władze i danie im do zrozumienia, "że ich działania mogą zaszkodzić relacjom z Waszyngtonem i podkopać polskie success story".

Jak napisała "Gazeta Wyborcza" , z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo, że Obama odkłada decyzję o spotkaniu z Dudą i "daje do zrozumienia", że zorganizowanie lipcowego szczytu NATO w Warszawie "nie jest przesądzone".

Odnosząc się do tych informacji, były szef dyplomacji przypomniał, że zaplanowany na 8 i 9 lipca 2016 roku szczyt NATO na Stadionie Narodowym w Warszawie jest przede wszystkim w interesie krajów wschodniej flanki Sojuszu.



Jego zdaniem argumentem są pieniądze. Schetyna przekonywał, że zwiększenie zaangażowania militarnego Sojuszu Północnoatlantyckiego oznacza poniesienie przez USA i inne kraje NATO poważnych nakładów finansowych, więc "nie będzie wielu chętnych, żeby nas wspierać".

- Agenda tego szczytu jest ważna dla nas. Nam powinno zależeć, żeby on się odbył, on jest potrzebny wschodniej flance NATO - ocenił przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych.

O tym, jak ważny jest dla wzmocnienia pozycji Polski przyszłoroczny szczyt w Warszawie, wielokrotnie mówił Andrzej Duda. Komentatorzy, ale i szef BBN, wskazywali, że prezydent domaga się, by na szczycie w Warszawie przywódcy państw Sojuszu Północnoatlantyckiego podjęli decyzję o stacjonowaniu większej liczby żołnierzy w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Realizacja tego postulatu oznaczałaby "wykroczenie poza decyzje szczytu w Newport z ubiegłego roku" - pisał m.in. w swoim komentarzu dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

"Kiedy Europa słyszy Legutkę, to nas po prostu rujnuje"

Grzegorz Schetyna mówił też, że Polska dostaje coraz mocniejsze ostrzeżenia z Europy. Jego zdaniem PiS niszczy obraz Polski we Wspólnocie Europejskiej, a "kompromitującą Polskę" nazwał wypowiedź profesora Legutki, który proponował, żeby pokazać Europie "gest Kozakiewicza".

- Szczególnie w nowej perspektywie finansowej, w której Polska dostanie 400 miliardów złotych. To absurdalny język. Kiedy Europa słyszy taki głos, to nas po prostu rujnuje - podsumował Schetyna.

Europoseł PiS, wiceprzewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, prof. Ryszard Legutko w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie", powiedział: "Jeśli kogoś przez cały czas się ruga, dodatkowo robiąc to na podstawie kłamstw i przeinaczeń - racjonalną reakcją nie jest położenie uszu po sobie i poddanie się, ale wykonanie gestu Kozakiewicza".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!