Kolejny ważny polityk z Brukseli ostro o PiS. Pod jego wpisem na FB już się kłócą. M.in. Polacy z Polakami

1. Guy Verhofstadt w ostrych słowach napisał o polskich władzach
2. "Narodowo-socjalistyczny rząd PiS" (...) wwyręcza Putina w robocie przeciw jedności UE" - stwierdził lider frakcji liberałów w PE
3. Dodał, że "Polacy sami sobie poradzą", ale "Unia powinna działać".


W swojej diagnozie sytuacji w Polsce belgijski liberał użył bardzo ostrych słów. Napisał m.in., że "narodowo-socjalistyczny rząd PiS, sterowany z tyłu przez Jarosława Kaczyńskiego, próbuje zawrócić Polskę z drogi liberalnej demokracji". Ocenił, że polska ustawa o TK praktycznie "usunie Trybunał Konstytucyjny z systemu wzajemnej kontroli i równowagi władz. I stwierdził wprost, że Jarosław Kaczyński i jego pomocnicy "łamią system demokratyczny, który wyniósł ich do władzy", "podważają europejskie fundamenty Polski i zbliżają ją do Moskwy.

W opinii Verhofstadta "obecny polski rząd wyręcza Władimira Putina w robocie przeciw europejskiej jedności", ale Polacy - o czym mają świadczyć wielotysięczne demonstracje przeciw władzom - nie zaakceptują tego "ruchu na Wschód".

Verhofstadt: Aktywować mechanizm ochrony, pokazać PiS ryzyko

Ostra krytyka poczynań ekipy rządzącej to jednak tylko jedna część postu Verhofstadta. Drugą jest wezwanie Komisji Europejskiej do "wykorzystania wszelkich dostępnych środków do wsparcia polskiego społeczeństwa obywatelskiego, demokratycznych polskich mediów i opozycji". A także do "naciskania na przestrzeganie rządów prawa i fundamentalnych zasad europejskich".

Verhofstadt podkreśla, że wobec - jego zdaniem - poważnego naruszenia tychże zasad, jakim jest "wyłączenie" Trybunału Konstytucyjnego, powinien zostać uruchomiony "mechanizm przewidziany w Traktacie o Unii Europejskiej, aby zademonstrować rządowi PiS ryzyko i koszty związane z podważaniem demokracji. Tylko o jakim mechanizmie dokładnie mówi?

Otóż o całkiem istotnym. W artykule 7 TUE zawarta jest procedura w przypadku stwierdzenia - na wniosek Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej lub 1/3 państw członkowskich - r y z y k a naruszenia wartości UE określonych w art. 2 tego traktatu. A sankcją w tym wypadku może być zawieszenie konkretnych praw, jakie Polska ma jako członek UE - na przykład prawa do głosu w Radzie Europejskiej.

Fala komentarzy

Nic dziwnego, że po takim tekście na profilu Belga zaroiło się od komentarzy. Wywiązała się kłótnia między komentującymi wpis Polakami. Z tą tylko różnicą, że tym razem prowadzona w języku angielskim. Są głosy popierające zdanie Verhofstadta, ale wielu Polaków protestuje przeciw tak ostrym sformułowaniom wobec polskiego rządu, a tym bardziej przeciw wezwaniom do interwencji unijnych instytucji. Także pozostałe wypowiedzi osób z wielu europejskich krajów dobrze pokazują, jaką temperaturę ma spór o Polskę i jak silnie to, co się u nas dzieje, oddziałuje na resztę Europy.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!