W Iranie powstają "Mury Dobroci". Można zostawić na nich ubrania dla potrzebujących

Mury zwykle dzielą ludzi. Ale czasem zdarzają się wyjątki. Irańskie "Mury Dobroci" zachęcają do pomocy najbiedniejszym. A sam pomysł jest po prostu banalny!

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Mury Dobroci" stają się coraz bardziej popularne w całym Iranie. Mury takie mają zamontowane haczyki. Można zawiesić na nich ubrania. Mają też zachęcać ludzi do myślenia o najbiedniejszych i dzielenia się z nimi.



- Daj, jeśli nie chcesz. Weź, jeśli potrzebujesz" jest napisane na murze w mieście Meszhed.

"Mury Dobroci" powstają w całym Iranie

Twórca "Muru Dobroci" w mieście Meszhed pragnie pozostać anonimowy. Opowiedział dziennikarzom Radia Wolna Europa, że zainspirowały go podobne akty dobroci w Iranie i na całym świecie. Na swoim murze napisał "bądź dobry, tak jak Bóg jest dobry dla nas".

- Widziałem obrazek podobnego muru w Isfahanie. Ludzie mogli zostawiać tam ubranie dla potrzebujących. Słyszałem też, że w Teheranie zamontowali specjalną lodówkę - ludzie zostawiają tam jedzenie - mówił serwisowi.



Mężczyzna zaznaczył, że mur spotkał się z ciepłym przyjęciem. - Widziałem mężczyznę, który zostawił na murze dwa prawie nowe garnitury. Były nawet wyprane - cieszył się autor inicjatywy.

Dobroczynność przez Twittera

- Mężczyzna z Maszhad zdradził, że do promocji swojej inicjatywy użył mediów społecznościowych. - Poprosiłem, żeby ludzie przynosili rzeczy po trochu. Tak, by stale były dostępne ubrania dla potrzebujących - tłumaczył.

Jak opowiedział, to właśnie internet (zwłaszcza popularna w Iranie aplikacja Telegram) gra główną rolę w promocji akcji dobroczynnych. - Jeden z mężczyzn przyszedł do mnie z biednej dzielnicy Maszhadu. Powiedział mi, że adres muru znalazł w mediach społecznościowych - tłumaczył.

Zdradził, że jego największym marzeniem jest to, żeby pewnego dnia nie było nikogo, kto potrzebowałby "Muru Dobroci".

Iran od lat na granicy recesji. A dobroczynność kwitnie

"Mury Dobroci" są nie tylko coraz bardziej popularne. Stają się też coraz bardziej potrzebne. Irańska ekonomia od kilku lat jest na granicy recesji. Mimo, że oficjalne liczby mówią o 10 proc. bezrobociu, co piąty młody Irańczyk nie ma pracy.



Napis na murze w mieście Sziraz informuje: "Jeśli nie potrzebujesz, podziel się. Jeśli potrzebujesz - weź".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: