Jedna rzecz w marszu KOD rzucała się w oczy. Gdzie się podziali najmłodsi wyborcy?

Tysiące trzydziestolatków, ich małe dzieci, wiele osób starszych. A co z młodzieżą? Dlaczego najmłodsi wyborcy nie pojawili się tłumnie na marszu w obronie demokracji?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Marsz w obronie demokracji zebrał, według różnych źródeł, od kilkunastu do 50 tysięcy uczestników. Wysoka frekwencja zaskoczyła chyba nawet samych organizatorów, dotąd środowiska liberalne nie potrafiły się zmobilizować. Widać było jednak, że w manifestacji wzięły udział głównie osoby po 30. roku życia i starsze.

Dlaczego młodzi Polacy nie chcieli tłumnie maszerować z Komitetem Obrony Demokracji?

Młodzi za PiSem

Punktem wyjścia są sympatie polityczne najmłodszych wyborców. IBRiS zbadał opinie Polaków w sprawie sporu o Trybunał Konstytucyjny i tu już widać jaskrawy podział według kategorii wiekowych. Ponad 50 proc. osób w wieku 35-44 lata i tych powyżej 55 roku życia uważa, że rację w sporze ma opozycja i TK. Z kolei na rację PiS i prezydenta wskazało 50 proc. osób młodych, w wieku 18-24 lat.





Spadające poparcie PO

Tę prawidłowość widać również w wynikach wyborów parlamentarnych. Wśród najmłodszych wyborców, PiS uzyskał około 26 proc. głosów. Duże poparcie miały też partie Kukiz'15 (20,6 proc.) i KORWiN (16,8 proc.). Razem te trzy partie mają aż 64 proc. głosów w grupie 18-29 lat.

To zupełne odwrócenie trendów z poprzednich lat, kiedy wyborcy między 18. a 24. rokiem życia chętniej wybierali formacje centrowe, a nawet centrolewicowe. W wyborach parlamentarnych w 2011 roku PO wśród młodych zdobyła 36 proc., a razem z Ruchem Palikota - ponad 55 proc. Z kolei w 2007 roku na samą Platformę głosowało ponad 50 proc. najmłodszych wyborców.

Prztyczki Kukiza

Tymczasem Kukiz'15, ruch który chętnie wybierali młodzi ludzie przy urnach - mimo powracającego zarzutu o bycie "przystawką PiS" - w ogóle nie brał udziału w żadnym z weekendowych marszy. Sam Paweł Kukiz rzucał jedynie złośliwe uwagi odnośnie frekwencji manifestacji KODu.

Na zdjęciu te "pięćdziesiąt tysięcy obrońców demokracji". Prawdopodobnie Petru liczył. Tak jak kiedyś kurs złotego do franka :-)

Posted by Paweł Kukiz on  12 grudnia 2015


Nie warto angażować młodych?

Ale czy obrońcy demokracji w ogóle mają coś do zaoferowania młodym i szukają ich poparcia? "Żeby świadomie występować w życiu publiczny, trzeba mieć pewne doświadczenia. Dziś uważam, że do grupy poniżej 25 roku życia żadnych ofert nie warto kierować" - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" Mateusz Kijowski, lider KOD.

Potwierdza to średnia wieku na spotkaniach Komitetu w różnych miastach - powyżej 50 lat. "Do ruchu przystępują głównie tacy, co sami wpinali oporniki w ubranie w czasach szkolnych czy studenckich albo przynajmniej z dzieciństwa pamiętają komunę" - wyjaśnia "Newsweek".

Nie pamiętają lat 2005-2007

Z kolei pytani przez nas internauci (w tym dziennikarze i politolodzy) wskazują m.in., że młodzi ludzie nie buntują się przeciwko metodom nowej władzy, bo nie pamiętają rządów PiS z lat 2005-2007. Uważają również, że młodzi częściej niż aktywizm, wybierają tzw. slacktywizm - działanie nie wymagające większego zaangażowania, np. podpisywanie petycji czy umieszczanie wpisów w mediach społecznościowych. Jeszcze innym powodem może być bierność poprzedniej władzy wobec najmłodszych wyborców, przez co ci nie identyfikują się z tym środowiskiem.












Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!