Walka o Trybunał Konstytucyjny: Dzień zaczął się sensacją. A skończył patem

Dzień zaczął się sensacją - szefowa KPRM Beata Kempa wstrzymała publikację wyroku Trybunału Konstytucyjnego i wysłała pismo o wyjaśnienia do jego prezesa. Odpowiedź prof. Andrzeja Rzeplińskiego jej jednak nie przekonała. Oto kolejny dzień awantury o Trybunał w 5 punktach.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zaczęło się od pisma Beaty Kempy do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego:

1. Pismo B. Kempy do A. Rzeplińskiego:

"Do wyznaczenia składu orzekającego 3 grudnia, Trybunał zastosował pozaustawowe kryterium, oznacza to naruszenie konstytucji, a skutkiem, w mojej ocenie, jest nieważność wyroku" - napisała Kempa do prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Szefowa KPRM twierdzi, że zgodnie z ustawą o TK w sprawach "o szczególnej zawiłości lub doniosłości" Trybunał powinien orzekać w pełnym składzie i "za taką sprawę został uznany wniosek grupy posłów dotyczący zgodności z konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym". Zdaniem Kempy wyrok został więc wydany przez niekompletny skład sędziów.

Tyle, że Art. 25 pkt 3 ustawy o TK mówi jasno, że: "sędziów do składu orzekającego Trybunału, w tym przewodniczącego składu i sędziego sprawozdawcę z uwzględnieniem kolejności wpływu spraw, wyznacza prezes Trybunału". A zatem to on podejmuje decyzję, czy sprawa powinna być rozpatrzona w pełnym składzie. W tym przypadku chodziło o orzeczenie stwierdzające zgodność lub niezgodność ustawy z Konstytucją. Czyli art. 25 par. 2 pkt a). Trybunał orzeka w składzie pięciu sędziów Trybunału w sprawach zgodności ustaw albo ratyfikowanych umów międzynarodowych z Konstytucją.

2. Prezes TK odpowiada: Premier ma obowiązek ogłosić wyrok

Oto odpowiedź Trybunału Konstytucyjnego: Beata Kempa nie ma racji. Dlaczego? Jak wyjaśnia w piśmie prezes TK Andrzej Rzepliński:

A. Zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego "mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne".

B. Zgodnie z art. 190 ust. 2 Konstytucji ogłaszanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego jest obowiązkiem konstytucyjnym i podlega niezwłocznemu wykonaniu przez organ do tego zobowiązany, którym jest prezes Rady Ministrów.

Clou odpowiedzi Trybunału to ponowne wezwanie KPRM do opublikowania jego orzeczenia. Prezes Rzepliński przypomina, że ogłaszanie wyroków TK jest obowiązkiem konstytucyjnym i podlega wykonaniu niezwłocznie i ponawia zarządzenie o niezwłocznym ogłoszeniu wyroku TK z 3 grudnia:



3. Witek: To kłamstwo, wyrok nie został "skasowany"

W reakcji na pismo B. Kempy, w którym napisała ona, że w jej opinii wyrok jest nieważny, media napisały o "skasowaniu" przez szefową KPRM wyroku TK. Nieprawdą jest, jakoby Kancelaria Premiera "skasowała" wyrok. Kłamstwem jest to, że KPRM nie będzie drukowała wyroku - mówiła na konferencji rzeczniczka rządu Elżbieta Witek.

Tymczasem wcześniej, rano, w rozmowie z TOK FM, potwierdziła, że wyrok uznany został za nieważny i nie będzie opublikowany w Dzienniku Ustaw.

Elżbieta Witek i Beata Kempa, fot. Przemek Wierzchowski/AG

4. Kempa: Pismo prezesa TK nie odpowiada na wątpliwości

- Jeżeli mam wątpliwości, i prosimy o ich wyjaśnienie, jako szef KPRM mam do tego pełne prawo - mówiła na konferencji Kempa. - Odpowiedź pana prezesa TK nie odpowiada na wątpliwości dotyczące ważności orzeczenia i co do składu orzekającego - skwitowała szefowa KPRM. Stwierdziła, że "pismo [Rzeplińskiego] jest suchym przypomnieniem artykułów konstytucji RP, które znamy i nie odpowiada ono na wątpliwości szefa kancelarii Sejmu i nie jest bynajmniej opinią w tej sprawie".

Kancelaria nadal nie ma zatem zamiaru publikować orzeczenia TK. Przypomnijmy - chodzi o orzeczenie, w którym TK uznał wybór trzech sędziów Trybunału przez poprzedni parlament za zgodny z konstytucją, a dwóch - za niezgodny. Orzeczenie to krzyżuje plan PiS wyboru pięciu nowych sędziów TK przy uznaniu całej uprzednio wybranej piątki za niebyły.



5. Co dalej? Weekend protestów

SOBOTA:

W sobotę zaplanowane są demonstracje przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha. W godz. 12-15 pod hasłem: "Obywatele dla demokracji" manifestować ma Komitet Obrony Demokracji. Do wspólnego z tą obywatelską inicjatywą marszu zachęcała dziś cała opozycja - od Nowoczesnej, przez pozaparlamentarną lewicę, aż do PO i PSL.

Będzie też m.in. zgromadzenie i marsz zgłoszone przez osobę prywatną; marsz w godz. 11-13 ma przejść z pl. Konstytucji ulicą Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi i Nowym Światem na plac Trzech Krzyży.

A w nocy odbędą się zgromadzenia upamiętniające rocznicę stanu wojennego: w godz. 22.00-01.00 przy pl. Unii Lubelskiej oraz w godz. 23.30-0.30 przy ul. Jezuickiej 1/3.

NIEDZIELA:

W niedzielę, w 34. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego PiS organizuje V Marsz Wolności i Solidarności. Rozpoczyna się on na pl. Trzech Krzyży w Warszawie przy pomniku Wincentego Witosa o godz. 13. Tu zaplanowany jest Apel Pamięci i wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Politycy PiS w rozmowie z PAP podkreślają, że tegoroczna manifestacja ma być m.in. wyrazem poparcia dla rządu i prezydenta Andrzeja Dudy.

Na niedzielę planowana jest również pikieta przed domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu. Organizatorzy wydarzenia "trzynastego grudnia przed domem Jarosława" na Facebooku informują, że zgromadzenie odbędzie się w godz. 19-22.

W godz. 12.30-18.30 ulicami: Chełmską, Czerską, Dolną, Puławską, Woronicza przejdzie demonstracja dotycząca sytuacji w mediach. Tego samego dnia kolejna osoba prywatna organizuje zgromadzenie publiczne w godz. od 14-16 przed Pałacem Prezydenckim.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!