Kaczyński na miesięcznicy Smoleńska pod Pałacem: Będzie pomnik. Taka jest wola prezydenta

- Będzie pomnik poległych w katastrofie - zapowiedział na obchodach kolejnej miesięcznicy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim Jarosław Kaczyński. - Taka jest wola prezydenta Rzeczypospolitej - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To już 6 rok. Przez wiele lat budowaliśmy tutaj nadzieję, przeświadczenie, że kiedyś przyjdzie taki moment, że będziemy mogli sobie powiedzieć, że te zadania, które postawiliśmy sobie, będą spełnione. I krok po kroku zbliżaliśmy się do tego - zaczął swoje przemówienie Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Będzie pomnik poległych w katastrofie

- Dzisiaj te kroki są coraz dłuższe, jesteśmy naprawdę blisko. Jesteśmy blisko tego momentu, w którym zacznie być wyjaśniana sprawa katastrofy smoleńskiej. Jesteśmy też, jestem o tym przekonany, blisko momentu, w którym zostaną uczczeni ci, którzy zginęli. Będzie pomnik tych, którzy polegli w katastrofie, będzie pomnik prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego - mówił. Na razie jednak będzie tablica. Kolejna, bo pierwszą umieścił w murach Pałacu Prezydenckiego jego poprzedni lokator - Bronisław Komorowski.

- Chciałem powiedzieć państwu, że już niedługo, tu, w tym miejscu, gdzie stał krzyż, stanie tablica, która będzie to miejsce i ten krzyż upamiętniała. To wola pana prezydenta Rzeczypospolitej. I to pierwszy bardzo ważny krok w stronę tego upamiętnienia, o którym już mówiłem. Warto było maszerować - mówił Jarosław Kaczyński. I dodał: - Ale pamiętajmy, że ta sprawa to tylko fragment większej, największej sprawy -sprawy polskiej. A tu przed nami jeszcze długa i trudna droga.

- Damy radę! - odpowiedział mu tłum.

- Damy radę - podjął Kaczyński - jeśli będziemy zdeterminowani, jeśli będziemy potrafili pokazać tym wszystkim, którzy dzisiaj biją wszelkie rekordy hipokryzji krzycząc o łamaniu demokracji, o zagrożeniu dla Polski, że ta droga, którą idziemy, jest drogą bardzo wielu Polaków, większości naszego narodu. Musimy to pokazać - argumentował prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Kaczyński dodał, że marsz 13 grudnia, organizowany przez PiS, "będzie jednocześnie wyrażał wolę doprowadzenia tej drogi, drogi do sprawiedliwej, silnej, zasobnej Rzeczpospolitej Polskiej, do końca".

- Tą drogą już idziemy. Ale wsparcie jest potrzebne. Cały czas - mówił szef PiS. - Powiedzmy Polsce, że ci, którzy dziś chcą nas oszukać, oszukać Polaków, nie znajdą poparcia. A ci, którzy chcą dobra Polski, to poparcie znajdą i zwyciężą - zakończył. Tłum pożegnał go okrzykami "Jarosław, Jarosław".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: