Gdy opublikowano tę taśmę po raz pierwszy, wielu nie mogło uwierzyć, że to głos Hitlera. Publicznie nigdy tak nie mówił

Zaczyna powoli, spokojnie, cicho - potem coraz głośniej, głos przechodzi w krzyk. Po chwili uspokaja się, i znów powoli, i coraz głośniej. Taki sposób mówienia Adolfa Hitlera znają wszyscy. Ale mało kto wie, jak wódz III Rzeszy brzmiał, gdy rozmawiał z kimś twarzą w twarz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Imatra, południowa Finlandia, 1942 rok. Prywatna rozmowa Adolfa Hitlera z marszałkiem Finlandii, Carlem Gustavem Emilem Mannerheimem (Finlandia weszła w sojusz z hitlerowskimi Niemcami, ponieważ za przeciwnika miała ZSRR i chciała odzyskać zagrabione przez Moskwię 9 proc. terytorium kraju). W rozmowie Hitler wyjaśnia, dlaczego atak niemiecki na ZSRR - Plan Barbarossa - nie powiódł się, mówi o włoskiej porażce w Afryce Północnej, a także w Jugosławii i Albanii, a także o sowieckich zbrojeniach.



Jedyne nagranie prywatnej rozmowy Hitlera

Rozmowa, jak rozmowa. To, co czyni ją unikatową, to to, że jest to jedno z niewielu, jeśli nie jedyne nagranie prywatnej rozmowy krwawego wodza III Rzeszy. Wszystkie inne - to oficjalne przemowy, które - jak opisywaliśmy, rozgrywały się zawsze według pewnego schematu, który Hitler obsesyjnie ćwiczył:

Oto zdjęcie, którego tak naprawdę nie powinniśmy oglądać #historiajednegozdjęcia

Posted by Weekend Gazeta.pl on  Thursday, August 20, 2015


Fiński realizator dźwięku Thor Damen miał za zadanie nagrać oficjalne przemowy na fińsko-niemieckim spotkaniu, postanowił jednak nagrywać także część nieoficjalną - opisuje "Daily Mail".

Gdy taśmę opublikowano ją po raz pierwszy, wielu nie chciało wierzyć, że to, co było na niej słychać, to głos Hitlera. Ten11-minutowy zapis rozmowy jest jedynym, na którym słychać Hitlera mówiącego swobodnym, nieoficjalnym tonem. Zero krzyku, emfazy graniczącej z szaleństwem, jadu i gniewu w głosie.

Ponieważ wódz III Rzeszy nigdy nie pozwalał nagrywać prywatnych, nieoficjalnych konwersacji, cała sprawa, gdy się wydała, musiała pozostać tajemnicą. Gdy SS dowiedziało o nagraniu, zażądało jego zniszczenia - pisze "Guardian". A jednak fińskie media YLE zachowały taśmę. Światło dzienne ujrzała dopiero w latach 50.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (119)
Gdy opublikowano tę taśmę po raz pierwszy, wielu nie mogło uwierzyć, że to głos Hitlera. Publicznie nigdy tak nie mówił
Zaloguj się
  • Luis Franek

    Oceniono 3 razy 1

    "krzyk, emfaza granicząca z szaleństwem, jad i gniew w głosie" kurde jak bym czytał opis Prezesa Jarosława

  • kocurxtr

    Oceniono 2 razy 0

    "jest jedynym, na którym słychać Hitlera mówiącego swobodnym, nieoficjalnym tonem. Zero krzyku, emfazy graniczącej z szaleństwem, jadu i gniewu w głosie."

    zamienić Hitler na Kaczyński- i gotowy tekst o Wodzu IV Wolskiej Kaczpospolitej Dudowej

  • eeop

    Oceniono 2 razy 2

    No, proszę - Adolf też dał się nagrać.

  • Szejski

    Oceniono 1 raz 1

    "cała sprawa, gdy się wydała, musiała pozostać tajemnicą"
    Że co?

  • vinogradoff

    Oceniono 4 razy -4

    Pan Hitler mial kilka cech mocno wyrozniajacych na tle Innych a wiec byl genialnym Aktorem ( dla kazdego znalazl odpowiednie slowo i sposob mowienia), mial fenomenalna pamiec, byl ponadprzecietnie inteligentny, byl doskonalym mowca do tego stopnia, ze mowiac o tym co palnuje wobec Zydow potrafil przekonac do siebie nawet Zydow swoja zelazna argumentacja nie do podwazenia, w rozmowie potrafil tak trafnie dobierac argumenty, ze zawsze wygrywal kazda polemike na dowolny temat a interersowal sie praktycznie wszystkim i o wszystkim miala jakas wiedze, w kazdej rozmowie i to obojetnie z Kim by nie rozmawial dominowal i przez 95% czasu ( statystycznie) to On mowil a reszta sluchala, byl Samoukiem i pomimo, ze w swoim zyciu na czytanie poswiecil olbrzymia ilosc czasu to jednak jego wiedza byla wybiorcza i nie zawsze wlasciwa gdyz niektorych zagadnien nie da sie zrozumiec metoda samoksztalcenia a musi KTOS jakies istotnie problemy objasnic, czytanie ksiazek rozpoczynal od uwaznego studiowania spisu tresci i czytal to co go interesowalo a scisle to co potwierdzalo jego poglady a wszystko co bylo kryytczne odrzucal. Gdyby nie te gienialne cechy to przeciez nie zdolalby przekonac tak wielu Niemcow i Zagranice do siebie.Dzis takich Mowcow nie ma. To pan Hitler nakazal aby temat Katynia mocno expolatowac medialnie.

  • vogon.jeltz

    Oceniono 2 razy 2

    Też mi sensacja. Przecież istnienie tych taśm jest faktem powszechnie znanym od dawna. To właśnie z tych nagrań Bruno Ganz uczył się naśladować sposób mówienia Hitlera, którego grał w "Der Untergang" (tak, to ten film, dzięki któremu mamy dziś setki mniej lub bardziej śmiesznych klipów z serii "Hitler dowiaduje się o...")

  • gangut

    Oceniono 4 razy 0

    "Światło dzienne ujrzała dopiero w latach 50."

    Spóźnić się z newsem o rok, no dwa - to dla "Gazety" normalne. Ale o ponad pół wieku?

  • borsuk96

    Oceniono 8 razy -4

    Stalin i Komunizm - lewacy - 140 milionów ofiar. Hitler go nie przebił

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX