Jak Jurek Owsiak namówił Komorowskiego i Kaczyńskiego do pięknego, wspólnego gestu

W 2010 roku debata w kampanii prezydenckiej zbiegła się z dniem zbiórki fundacji Jurka Owsiaka na pomoc ofiarom wiosennych powodzi. Kancelaria Prezydenta zaproponowała, że postara się namówić obu kandydatów, by wspólnie podpisali kopię konstytucji do wystawienia na licytacji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Jest rok 2010. Polska po raz kolejny niestety nawiedzona jest powodziami", wspomina Owsiak we wpisie na Facebooku. Jego fundacja postanowiła w związku z tym przeprowadzić zbiórkę na wzór Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z takim samym finałem, którego data przypadła na czwartego lipca.

Tego samego dnia odbywała się debata prezydencka z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego. "Zawiadamia nas Kancelaria urzędującego Prezydenta, że chce przeznaczyć na licytację dla powodzian Konstytucją RP, na której - jak przewidują - zdołają zdobyć autograf dwóch kandydatów", pisze Owsiak.

Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.To artykuł pierwszy rozdziału pierwszego Konstytucji...

Posted by Jurek Owsiak on  1 grudnia 2015


Ostatecznie Komorowski i Kaczyński podpisali konstytucję pod zdaniem, będącym połączeniem haseł wyborczych obu polityków: "Zgoda buduje, bo Polska jest najważniejsza".

"Obaj kandydaci, przedstawiający wydawałoby się skrajnie odmienne poglądy na ten urząd, jednocześnie składają podpisy pod sentencją zwierającą słowa z ich programów. Czyni to egzemplarz naprawdę unikatowym", wspomina Owsiak.

"Czy dzisiaj Ci dwaj Panowie złożyliby te same podpisy na jej egzemplarzu?"

Podpisany egzemplarz konstytucji zlicytowano na antenie Polskiego Radia za 111 tys. zł., najwyższą ofertę złożył Jan Kulczyk. Słuchacze zdecydowali, że konstytucja powinna trafić do Sejmu. Przekazano ją ówczesnemu marszałkowi Grzegorzowi Schetynie i złożono w gablocie.

"Pięć lat temu byłem przekonany, że może stanowić ona super wykładnię dla wszelkich politycznych postępowań. Że może być podstawą do 'pokojowego' bytu wszelkich odmienności i różnic politycznych", czytamy we wpisie Owsiaka.

"Czy jest ona ciągle w gmachu Sejmu? Nie mam zielonego pojęcia. Czy dzisiaj Ci dwaj Panowie złożyliby te same podpisy na jej egzemplarzu? Tyle znaków zapytania a tak bardzo chciałoby się, aby zgoda budowała jak najwięcej, bo to Polakom przynosi tylko i wyłącznie same korzyści" - podsumowuje Owsiak.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: