Wizjonerska wojna na rakiety. Panowie Bezos i Musk odlatują coraz wyżej

Kosmiczny wyścig nabiera tempa. W tym roku z zaciekawieniem oglądaliśmy próby lądowania na barce rakiety Falcon 9 firmy SpaceX. Kilka dni temu firma Blue Origin dokonała startu i lądowania jednej ze swoich rakiet, w opinii wielu wyprzedzając Elona Muska i spółkę.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na początku tygodnia media emocjonowały się sukcesem amerykańskiej firmy Blue Origin, której rakieta New Shepard wzbiła się na wysokość 100 kilometrów, a następnie powróciła na Ziemię. Istotne jest to, że oba elementy pojazdu kosmicznego powróciły w jednym kawałku - kapsuła załogowa wylądowała wykorzystując spadochrony, a rakieta nośna wykonała pionowe lądowanie, stając ponownie "na nogach".

Twórcy rakiety, w tym Jeff Bezos - założyciel Amazona - cieszą się i chwalą tym, że to właśnie im udało się jako pierwszym dokonać pionowego startu, lotu w przestrzeń kosmiczną (wysokość 100 kilometrów jest uznawana za umowną granicę kosmosu) i pionowego lądowania.



Zostało to uznane za ogromny sukces, a Blue Origin okrzyknięto tymi, którzy wysunęli się na prowadzenie w wyścigu ze SpaceX Elona Muska.

Czy jednak można porównywać rakietę New Shepard z Falconem 9? Czy wiecie, że SpaceX już w 2013 wykonał pionowy start i udane pionowe lądowanie jednej ze swoich rakiet? Czy wiecie, że w 1963 roku samolot rakietowy osiągnął wysokość ponad 105 kilometrów i wrócił bezpiecznie na ziemię?

Rakietą w kosmos, czyli tam i z powrotem

1. Samolot rakietowy X-15, użytkowany przez NASA i amerykańskie siły powietrzne, z pilotem Joe Walkerem w 1963 roku jako pierwszy znalazł się w przestrzeni kosmicznej. Osiągnął wysokość blisko 108 kilometrów. Ten wynik był niepobity aż do lotu suborbitalnego samolotu SpaceShipOne, który w 2004 wzbił się na wysokość 112 kilometrów.

Zdaniem Elona Muska, twórcy SpaceX, biorąc pod uwagę sam rodzaj napędu samolotu X-15, to właśnie on powinien być uważany za pierwszą rakietę wielokrotnego użytku, która wzbiła się w przestrzeń kosmiczną, a następnie wylądowała bezpiecznie na ziemi.



2. Wysokość suborbitalna, na którą wzbił się New Shepard, wymaga od pojazdu kosmicznego zupełnie czego innego, niż w przypadku lotu na orbitę. Aby wygenerować siłę nośną niezbędną do utrzymania się na wysokości powyżej 100 kilometrów, rakieta musiałaby lecieć szybciej, niż wynosi prędkość orbitalna - a co najważniejsze, musiałaby lecieć z większą prędkością w bok niż do góry (patrząc z perspektywy ziemi).

3. Na to zwrócił uwagę Elon Musk, który poza gratulacjami dla Bezosa na Twitterze, napisał też, że warto pamiętać o różnicy między przestrzenią kosmiczną a orbitą.





4. Space X już kilka lat temu wykonywało próby pionowego startu i lądowania rakiet nośnych. Grashopper, czyli konik polny, miał za zadanie sprawdzić, czy możliwe jest odzyskiwanie poszczególnych stopni rakiety Falcon 9. W 2013 roku po serii testów rakieta wzbiła się na wysokość 744 metrów, po czym bezpiecznie wylądowała.



5. SpaceX również kilkukrotnie próbował odzyskiwać rakiety nośne. W 2014 roku kilka z nich lądowało bezpośrednio w oceanie. W tym roku podjęto pierwsze próby lądowania na dryfującej po Oceanie Atlantyckim barce. Zarówno misja CRS-5 podjęta w styczniu, jak i misja CRS-6 podjęta w kwietniu, zakończyły się porażką. Rakiety trafiały w platformę, jednak nie były w stanie zakończyć lądowania sukcesem.





6. Zadanie stojące przed SpaceX jest znacznie trudniejsze. Między innymi dlatego, że Falcon 9 jest rakietą orbitalną, która osiąga większe prędkości. Na wysokości 80 kilometrów, kiedy następuje odłączenie kapsuły, Falcon leci z prędkością dziesięciokrotnie przekraczającą szybkość dźwięku (10 machów), a New Shepard podczas swojego lotu nie przekraczał 4 machów.

7. Program Blue Origin zakłada stworzenie systemu komercyjnych lotów w kosmos i rozpropagowanie kosmicznej turystyki. Nie wiadomo, kiedy takie loty miały by się rozpocząć. Wiadomo jednak, że na pokład zabieranych byłoby sześciu astronautów, którzy mieliby być wyniesieni na wysokość 100 kilometrów.

8. System odzyskiwania rakiet stosowany przez SpaceX ma na celu obniżenie kosztów wynoszenia ludzi na orbitę. W przypadku sukcesu koszt "kosmoosoby" wynosiłby jedynie 200 tysięcy dolarów. Ponadto SpaceX ciągle pracuje nad rakietą Falcon Heavy (masa startowa to ponad 1300 ton), która ma umożliwić załogowe loty na Księżyc i na Marsa.

Nie przeszkadzać wizjonerom

Czy można i czy wypada porównywać te projekty? Chyba nie. Każdy z nich służy czemuś innemu, każdemu twórcy przyświeca inna idea. Najważniejsze jest to, że możemy obserwować, jak młodzi wizjonerzy realizują plany i pomysły, które jeszcze niedawno wydawały się absolutnie niemożliwe.

Panowie Musk i Bezos żyją ze sobą w zgodzie i kibicują sobie nawzajem. Róbmy to samo, bo być może, krok za krokiem, zbliżamy się do bycia świadkami czegoś naprawdę niezwykłego.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (38)
Wizjonerska wojna na rakiety. Panowie Bezos i Musk odlatują coraz wyżej
Zaloguj się
  • fides64

    Oceniono 3 razy 3

    porównanie wielkości obu rakiet. New Shepard jest minimalnie większy od nóg Falcon 9 imgur.com/g2VIKVC

  • panzer-division

    Oceniono 6 razy 2

    Żyję głównie nadzieją, że jako gatunek rozprzestrzenimy się w kosmosie a nasze geny dostarczymy do innych światów. W przeciwnym razie życie nie miałyby żadnego sensu...

  • myslo.zbrodnia

    Oceniono 7 razy 1

    można było znacjonalizować OFE - to teraz dla dobre demokracji, państwa i społeczeństwa, którym służą należy znacjonalizować majątek członków PO/PSL/SLD i dobra sekty ojca Michnika.

    inaczej kupa kamieni się rozsypie.

    szogun

  • lokator

    Oceniono 15 razy 1

    To dwa przełomowe wydarzenia w XXI wieku.
    - udane PIONOWE lądowanie, urzeczywistnienie wszystki marzeń człowieka opisanych w literaturze SF
    - powołanie rządu Prawa i Sprawiedliwości, które wprowadzi relacje społeczne właśnie w XXI wiek, odrzucając feudalne stosunki - faktycznie istniejące, choć nazywane liberalizmem gospodarczym.
    Pamiętajcie - nasza cywilizacja osiągnęła taki potencjał, że może nakarmić i dać dach nad głową (i telefon komórkowy) KAŻDEMU człowiekowi na ziemi.
    "Jedynym" problemem jest tylko - w miarę - uczciwa redystrybucja dóbr...

  • myslo.zbrodnia

    Oceniono 15 razy 1

    u nas właśnie skończył się "złoty okres" i era sekty ojca Michnika przemija - II PRL była na szarym końcu wynalazczości, osiągnięć naukowych, tak kuriozalnie niski poziom kreatywności, innowacyjności to niebywałe osiągnięcie jak mało może stworzyć blisko 40 mln społeczeństwo przy odpowiednio nieodpowiednich pseudo elitach.

  • as.pik

    Oceniono 10 razy 6

    Jaki z tego wniosek ?
    Aby prześcignąć amerykańskich wizjonerów, należy zwiększyć ilość lekcji religii w szkole. Sama siła modlitwy wyniesie w górę nasze pojazdy i sprowadzi je bezpiecznie na ziemię. Nawet rakiety nie będą potrzebne.

  • jollyroger

    Oceniono 5 razy 1

    Smieszne sa te przepychanki Bezosa z Muskiem biorac pod uwage ze w oba projekty nie wlozyli nic (poza pieniedzmi). Goscie ktorzy napisali software i zrobili hardware zeby umozliwic to ladowanie powinni byc na pierwszysch stronach gazet a nie Musk czy Bezos.

  • zet_over

    Oceniono 11 razy 3

    w USA biznes bawi się w loty w kosmos.. i wysyłanie rakiet.. a w Polsce nie potrafimy nawet wysłać samodzielnie zwykłej satelity telekomunikacyjnej... :) i co na to PIS? czy Jarek z Antkiem nauczyli się obsługiwać tablet?

  • dragstrip

    Oceniono 6 razy 4

    Warto dodać, że X-15 nie startował samodzielnie. Był wynoszony przez B-52.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX