Francja znów bombarduje Państwo Islamskie. I zapowiada trzy razy mocniejsze uderzenie

Dziesięć myśliwców przeprowadziło nalot na Rakkę, bastion dżihadystów. To trzeci dzień bombardowań z rzędu. Francuski MON zapowiedział, że ataki zostaną zintensyfikowane.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Minister Jean-Yves Le Drian poinformował, że francuskie myśliwce zaatakowały dziś Rakkę. Jednocześnie zapowiedział intensyfikację nalotów w kolejnych dniach, w tym dzięki skierowaniu do wschodniego rejonu Morza Śródziemnego flagowego okrętu francuskiej marynarki wojennej, lotniskowca o napędzie atomowym "Charles de Gaulle".

Dzięki obecności lotniskowca w regionie ma się znaleźć łącznie 36 myśliwców.

Ataki Rosji

- Obserwuję zmianę stanowiska Rosji, ponieważ dzisiaj rosyjskie pociski manewrujące uderzają na cele w Rakce, która jest samozwańczą stolicą Państwa Islamskiego - powiedział minister w wywiadzie dla stacji telewizyjnej TF1. Jego zdaniem dzięki ewolucji stanowiska Rosji, możliwa będzie wielka koalicja przeciwko IS.

Zdaniem Reutersa owa zmiana wiąże się to z oficjalnym przyznaniem przez Moskwę, że katastrofa rosyjskiego samolotu pasażerskiego na Synaju 31 października była rezultatem "aktu terroru". Do przeprowadzenia zamachu przyznało się Państwo Islamskie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: