Duda do uczestników Konferencji Smoleńskiej. "Raporty MAK i komisji Millera to hipotezy. Nie wytrzymują konfrontacji z naukową analizą"
"Trzeba uznać, że prace nad wyjaśnieniem przebiegu katastrofy smoleńskiej oraz jej przyczyn nie zostały zakończone" - pisze prezydent Andrzej Duda do zespołu naukowców uczestniczących w kolejnej już Konferencji Smoleńskiej i dziękuje im za "wierność etosowi pracowników nauki i wytrwałe dążenie do poznania prawdy".
Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas
Prezydent składa uczonym podziękowania za "za wierność etosowi pracowników nauki i wytrwałe dążenie do poznania prawdy w zgodzie z dorobkiem własnej dziedziny wiedzy". Podkreśla, że członkowie zespołu konsekwentnie nie pozwalają, "by raporty oficjalnych komisji pozostawiły naukową prawdę poza progiem naszej wiedzy, naszych możliwości i umiejętności dochodzenia do wiarygodnych ustaleń".
"To cenny i znaczący dorobek"
Następnie Andrzej Duda opisuje dokonania gremium - m.in. 78 referatów. "To cenny i znaczący dorobek, zwłaszcza jeśli zważyć, że powstał bez udziału i wsparcia struktur państwowych i instytucji naukowych" - pisze prezydent, dodając, że podobnie jak członkowie tzw. sejmowego zespołu Macierewicza także i uczestnicy kolejnych Konferencji "nie mogli liczyć na przychylność mediów i polityków rządzących Polską ani też - niestety - na przychylność i wsparcie licznych przedstawicieli środowiska naukowego".
Pomimo tego, jak zauważa prezydent, wyniki badań uczestników konferencji mają doniosły skutek: udowadniają bowiem, "że raporty MAK i komisji Millera to tylko hipotezy, które nie wytrzymują konfrontacji z naukową analizą dostępnej dokumentacji zdjęciowej i filmowej". Prezydent wyciąga z tego wniosek, że "prace nad wyjaśnieniem przebiegu katastrofy smoleńskiej oraz jej przyczyn nie zostały zakończone". "Uważam, że podjęte przez Państwa prace trzeba kontynuować" - kończy Andrzej Duda.
Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!