Winnicki przeprasza u Olejnik. Odniósł się do komentarzy na profilu Marszu Niepodległości

- Nie należy stosować przemocy. W tym, że został pobity człowiek, nie ma nic radosnego - powiedział w Radiu Zet Robert Winnicki. Poseł odniósł się do komentarzy na profilu Marszu Niepodległości, w których narodowcy cieszyli się z pobicia Syryjczyka w Poznaniu.

Polub i bądź na bieżąco!

Świeżo upieczony poseł, działacz Ruchu Narodowego i organizator Marszu Niepodległości, który dostał się do Sejmu z listu Pawła Kukiza przekonywał, że takimi komentarzami nie warto się zajmować.

"Mogę przeprosić"

- Ubolewam, że pojawiają się takie niecenzuralne komentarze, które nie odpowiadają poziomowi debaty publicznej - powiedział Winnicki.

Winnicki w programie "7 dzień tygodnia" zapytał Monikę Olejnik, czy ona poczuwa się do odpowiedzialności za komentarze pod swoimi wpisami na Facebooku. - Tak, one są czyszczone. Przepraszam za nie i teraz ja pytam: czy pan przeprosi za komentarze, które są u pana? - odpowiedziała Olejnik.

- Mogę przeprosić - powiedział Winnicki. - Możemy się zajmować komentarzami w internecie, ale to chyba nie jest najważniejsze - powiedział poseł.

Agresja w internecie

Do pobicia Syryjczyka doszło we wtorek pod poznańskim Starym Browarem. Grizli mu śmiercią, wyzywali od muzułmanów (gdzie pobity Syryjczyk jest chrześcijaninem) i od śmieci. Obecnie George Mamlook leży w jednym z poznańskich szpitali.

Agresja po pobiciu nie ustała. Marsz Niepodległości poinformował o tej napaści na Facebooku, co wywołało mnóstwo negatywnych komentarzy. W końcu administratorzy usunęli post.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: