To badanie pokazuje, jak nasze wyobrażenie o szkodliwości używek mija się z rzeczywistością

Ankietowani Brytyjczycy pytani o najbardziej szkodliwe używki wskazywali na heroinę, kokainę i amfetaminę, a za najbezpieczniejszy uznali alkohol. A co mówią na ten temat badania naukowe? Wyniki mogą zaskoczyć.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dwa tysiące Brytyjczyków wzięło udział w badaniu firmy YouGov dotyczącym szkodliwości substancji psychoaktywnych. Ankietowani zgodnie stwierdzili, że najbezpieczniejszą używką jest alkohol, zaraz po nim marihuana i "magiczne grzybki" (grzyby halucynogenne). Z kolei heroina, kokaina i amfetamina zostały uznane za narkotyki najbardziej niebezpieczne.

Dziennik "The Independent" opisał rezultat sondy i porównał go z wynikami badań zespołu profesora Davida Nutta. Badanie Nutta opublikowane w 2010 roku w magazynie "The Lancet" uchodzi za najbardziej drobiazgową analizę szkodliwości narkotyków i jest często przytaczane w kontekście debaty o legalizacji lub dekryminalizacji narkotyków.



Tytoń gorszy od amfetaminy

Zestawienie pokazuje, że to, co myślimy o używkach, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Najbardziej mylimy się co do alkoholu. Choć uważany jest za najmniej szkodliwy, to właśnie on powoduje największe szkody - nie tylko zdrowotne, ale i społeczne.

W badaniu prof. Nutta alkohol wyprzedza nawet heroinę, która znalazła się na drugim miejscu. LSD i ecstasy, które respondenci ocenili jako bardziej niebezpieczne od tytoniu, w tabeli nie mieszczą się nawet w pierwszej dziesiątce - według analiz są one jednymi z najbezpieczniejszych używek.

Sondaż: alkohol jest "mało szkodliwy"

Inne sondaże pokazują podobną tendencję - nie potrafimy ocenić poziomu ryzyka zażywania substancji psychoaktywnych. W badaniu przeprowadzonym na 32 tys. Latynosów, pytani niemal jednomyślnie wskazali kokainę, jako najniebezpieczniejszy narkotyk. Przy czym jako główne źródło zagrożenia ankietowani wskazywali wojny karteli narkotykowych, a nie samą używkę. Alkohol w ogóle nie pojawił się w odpowiedziach.

A jak jest w Polsce? Sondaż TNS Polska, zrealizowany w 2012 roku dla "Gazety Wyborczej", pokazał że także my nie potrafimy prawidłowo ocenić niebezpieczeństwa związanego z używkami. 40 proc. ankietowanych zdecydowanie stwierdziło, że marihuana jest bardziej szkodliwa od alkoholu.

"Gdyby alkohol wynaleźli dziś, byłby zakazany"

Profesor Nutt komentował takie postrzeganie używek w swojej książce "Drugs without the hot air" (ang. "Narkotyki bez zadęcia"), gdzie postawił diagnozę, że za ocenę szkodliwości danego środka odpowiadają uwarunkowania kulturowe.

Badacz stwierdza jednocześnie, że "gdyby alkohol został wynaleziony dzisiaj, natychmiast znalazłby się na czarnej liście najbardziej zwalczanych narkotyków".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!