Minister nauki chce odwołania rektora uniwersytetu w Bydgoszczy. Przez tragedię na otrzęsinach

Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego, skierowała do senatu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy wniosek o odwołanie jego rektora. Ma to związek z niedawną tragedią podczas otrzęsin na uczelni, w wyniku której zmarły 3 osoby.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na odniesienie się do wniosku minister senat uczelni ma 30 dni. Ale - jak poinformował rzecznik UTP dr Mieczysław Naparty - zajmie się nim na zaplanowanym już wcześniej posiedzeniu 25 listopada.

- Jeżeli senat zwykłą większością głosów odrzuci wniosek, to sprawa zakończy się, a jeżeli zgodzi ze stanowiskiem minister, to sprawą zajmie się jeszcze konwent elektorów, który powołał rektora. W przypadku, gdy w głosowaniu 3/4 elektorów opowie się za odwołaniem rektora, to przestanie on automatycznie pełnić funkcję - powiedział Naparty.

Sprawę tragedii na uczelni przeanalizuje też, na wniosek Kolarskiej-Bobińskiej, działający w MNiSW rzecznik dyscyplinarny.

"Myślę, że pan rektor był przygotowany"

Jak wyjaśniła na konferencji prasowej szefowa resortu nauki, wniosek do senatu UTP powstał po "wnikliwej analizie zaistniałej sytuacji". Dodała, że resort ocenił negatywnie "pracę rektora polegającą na zabezpieczeniu właściwego nadzoru i bezpieczeństwa studentom i pracownikom uczelni". O podjętych krokach minister poinformowała również rektora uniwersytetu w Bydgoszczy prof. Antoniego Bukaluka. - Myślę, że pan rektor był przygotowany na tę moją decyzję - powiedziała.

Wniosek o odwołanie rektora skierowano na podstawie przepisów ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Zgodnie z tą ustawą, to rektor dba o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na uczelni - podkreśliła Kolarska-Bobińska.

"My nie zastępujemy prokuratury"

Według ustaleń ministerstwa podczas organizacji imprezy w Bydgoszczy nie wzięto pod uwagę przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Uczelnia nie ma regulaminu dotyczącego zgłaszania i organizacji takich imprez. Z ustaleń resortu wynika, że pismo w sprawie organizacji imprezy samorząd studencki skierował do rektora zaledwie dwa dni przed otrzęsinami. - W piśmie, które czytałam, nie ma określenia, ile będzie osób, jakie mają być spełnione warunki - po prostu jest to pytanie o zgodę. A rektor udzielił ustnej zgody, nie znając i nie wyszczególniając wszystkich okoliczności. To samo dotyczy prorektora - podkreśliła Kolarska-Bobińska.

- My nie zastępujemy prokuratury, nie orzekamy o winie. Jedynie mówimy, jakie obowiązki naszym zdaniem zostały zaniechane, niedopełnione, i podejmujemy działania, które są w gestii ministra nauki i szkolnictwa wyższego - zastrzegła minister.

Rektorem zajmie się też rzecznik dyscyplinarny

Sprawę tragedii na uczelni przeanalizuje też, na wniosek ministra nauki, działający w MNiSW rzecznik dyscyplinarny. W zależności od ustaleń, rzecznik może wystosować upomnienie, naganę, naganę z okresowym pozbawieniem prawa do pełnienia funkcji kierowniczych, czy wystąpić o pozbawienie prawa do wykonywania zawodu akademickiego - tłumaczyła Kolarska-Bobińska.

Minister zwróci się w tej sprawie do rzecznika dyscyplinarnego jeszcze we wtorek. Jak zauważyła Kolarska-Bobińska, sprawą należy się zająć dwutorowo, gdyż teoretycznie senat bydgoskiej uczelni może zdecydować "o niepodjęciu żadnych działań".

Resort nauki wysłał też do wszystkich rektorów pismo z prośbą o przejrzenie procedur dotyczących bezpieczeństwa imprez. Później będzie się zwracał do rektorów z prośbą o informację, jakie działania podjęli od chwili otrzymania pisma. Minister będzie też namawiała rektorów o podjęcie współpracy ze strażą i lokalnymi władzami, a także samorządami studenckimi. Chodzi np. o organizację szkoleń dotyczących bezpieczeństwa.

Trzy ofiary otrzęsin

Na wtorkowej konferencji prasowej minister złożyła też kondolencje rodzicom trzeciej ofiary tragedii w Bydgoszczy - 20-letniej studentki, która zmarła w minioną niedzielę.

Tragedia wydarzyła się w nocy z 14 na 15 października. W łączniku pomiędzy dwoma budynkami, w których odbywała się impreza, skupiło się wiele osób i w pewnym momencie zaczęły się tratować. Spośród poszkodowanych trzy osoby zmarły: dwie studentki (24-letnia i 20-letnia) oraz 19-letni student.

Dzień po zdarzeniu na UTP przyjechała minister Kolarska-Bobińska, która zwróciła się do rektora prof. Antoniego Bukaluka o powołanie nadzwyczajnej komisji. 16 października - na wniosek tej komisji - prof. Bakaluk zawiesił prorektora ds. dydaktycznych i studenckich. Jak wyjaśniał wówczas rzecznik UTP, to właśnie prorektor wyraził zgodę na organizację imprezy w dwóch pomieszczeniach połączonych łącznikiem.

Uczelniana komisja o winie wielu osób

W miniony czwartek rektor bydgoskiej uczelni przekazał przygotowany przez tę komisję raport do resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Nie upubliczniono go wcześniej, ale władze uczelni twierdziły, że to brak wyobraźni i niefrasobliwość wielu osób doprowadziły do tragedii.

Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym, minister może wystąpić do senatu uczelni z wnioskiem o odwołanie rektora w przypadku stwierdzenia istotnych naruszeń przez rektora przepisów prawa lub statutu. Senat uczelni po zaopiniowaniu wniosku przekazuje go organowi właściwemu do odwołania rektora albo założycielowi uczelni niepublicznej, jeżeli jest właściwy do odwołania rektora.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!



Więcej o:
Komentarze (19)
Minister nauki chce odwołania rektora uniwersytetu w Bydgoszczy. Przez tragedię na otrzęsinach
Zaloguj się
  • gazeta-za-10

    0

    Pod zdjęciem L. Kolarskiej podpis jakby koło Muchy - ministra.
    Na wszystkie peówki to zakażenie się rozlazło.

  • hamsterx

    Oceniono 1 raz 1

    jakby facio miał choć odrobinę honoru już dawno podałby się do dymisji
    ale za po/psl honor nie w cenie

  • cillian1

    0

    niech ona pogada z kolegą póki jeszcze może, i zajmie się tym:
    "Uwięził, oślepił i zgwałcił 23-letnią kobietę. Grozi mu 15 lat więzienia"

    15 lat, to jak więzienie Gila w Watykanie - znaczy śmiech z ludzi.
    kolo oślepił, więc przekreślił całe życie innemu ludzikowi.
    A ona zajmuje się paniką. Panikę to będzie mieć kolejny min. jak ludzie zaczną sięgać po samosąd. I skończą na nim.

  • supertlumacz

    Oceniono 5 razy -1

    Uwagę odpolaczonych zwraca pominięcie nazwy firmy ochroniarskiej i faktu użycia przez ochroniarzy gazu łzawiącego w ograniczonej przestrzeni co było przyczyną paniki.

    Tylko media w najbardziej policyjnych krajach świata pomijają takie szczegóły....

    Przypominam że po egzekucji pracownic w Kredytbanku przez ochroniarza kierownik (właściciel?) tej firmy nie stawił się na przesłuchaniu w sądzie, tylko sąd odczytywał jego list...

  • cillian1

    Oceniono 4 razy 2

    tym razem będą bronił dziekana, bo jakby on beknął za to, to każdy minister powinien bekać za każdą wpadkę jego pracowników, czy tych, co przyjdą na imprezę organizowaną przez jego pracowników.

    A co za tym idzie, za zadymy kiboli, powinien odpowiadać debil minister MSW i min. sprawiedliwości. Sorry.
    Ale nikt nie umie zapanować nad tłumem i paniką. Nikt.
    :)

  • safom

    Oceniono 10 razy 2

    Hola, hola. A dlaczego premier nie odwołała pani minister. Przecież to w jej pionie.

  • jsn

    Oceniono 7 razy -1

    trafna decyzja pani minister. Gdyby facet miał poczucie godności, już dawno złożyłby rezygnację z funkcji

  • varissa

    Oceniono 7 razy 3

    Po co?. PiS i tak większość odwoła. A te uczelnie, co zostaną to będą same COOLE!

  • tenmaksiu

    Oceniono 12 razy -6

    Rektorzy są wybierani z nadania politycznego. I tak pożegna się ze stołkiem. Płaszczak i Leroy obsadzają stanowiska tera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX