Reforma oświatowa: Prof. Gliński: koniec z testami na maturze. A profesor zarobi jak poseł

Koniec z testami, zarówno na maturze jak i na egzaminach szkolnych zapowiedział Piotr Gliński, w audycji radiowej "Trójki". Co zamiast testów? - Więcej części opisowej, kreatywnej - powiedział. A program PiS zamiast testów zakłada ocenianie z "polskiej tożsamości narodowej".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Dobrze wypadamy w testach, ale przy rozwiązywaniu problemów, przy kreatywności jesteśmy na końcu krajów europejskich - tak odejście od formy testowej na egzaminach, w tym maturalnych, argumentował prof. Gliński. Zgodnie z tym co znajduje się w programie PiS zamiast formy testowej uczniowie będą oceniani z: "symboli, odwołań, wyobrażeń, stanowiących o polskiej tożsamości i formujących doświadczenie naszego narodu".

Prof. Gliński przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość chce lepiej wynagradzać pracowników uniwersyteckich. I tak: profesor zarobi trzy średnie krajowe, doktor habilitowany - trzy średnie krajowe, doktor - półtorej średniej krajowej, a pracownik zatrudniony na stanowisku asystenta zarobi średnią krajową. Na rok 2014 średnia krajowa wyniosła 3783 zł brutto. Po zwielokrotnieniu przeciętnego wynagrodzenia dla profesora, jego pensja zbliży się z pensją posła.

Szef rady programowej PiS zapowiedział również odejście od systemu bolońskiego. System ten, zwany "3+2", pozwala po skończeniu studiów licencjackich na studiowanie innego kierunku na studiach magisterskich. Tym samym tytuł licencjata staje pod znakiem zapytania: - Można by zachować, ale to nie są w pełni studia wyższe. Przez trzy lata nie da się kogoś wyedukować - powiedział Gliński. Jego zdaniem system boloński obniża poziom nauczania.

To tylko część ze zmian, które chce wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość po zaprzysiężeniu nowego rządu. Reforma oświatowa zakłada m.in. likwidację gimnazjum, zniesienie obowiązku posyłania sześciolatków do szkół, czy wprowadzenie gabinetów lekarskich i stomatologicznych do szkół.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! 

Więcej o: