Radny Misiak podczas sesji: "Niebezpieczne święto Halloween. Dzieci przesiąkają diabolicznym wpływem"
To miała być zwyczajna sesja rady miasta. Plan ten zburzył radny PiS Krzysztof Misiak, który postanowił przestrzec wszystkich obecnych przed zgubnym wpływem Halloween. Jego zdaniem to święto "szkodzi psychice i dobremu rozwojowi dzieci i młodzieży". A to dopiero początek.
Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas
Utrata niewinności i opętanie
Następnie Misiak wymienił szatańskie przebrania: "śmierć, duchy, czarownice, nietoperze, czarne koty, sowy, wampiry, demony i sam diabeł". Ale dzieci bez przebrania też nie są bezpieczne! Mogą one bowiem nieświadomie "otworzyć się na opętanie". - Nawet te dzieci, które przychodzą na zabawę niewinnie ubrane, bez elementów diabelskich tracą tę niewinność ze względu na otoczenie przesiąknięte demonicznym wpływem.
Halloween ma też w oczywisty sposób prowadzić do dechrystianizacji. - Dzieci zamiast koncentrować się na wyciszaniu, rozważaniu tajemnicy śmierci rozumianej jako przejście do życia wiecznego, coraz częściej traktują ten czas jako przedsmak karnawału - mówił.
A na czym właściwie polega Halloween? Otóż jest to zdaniem radnego "bardzo ważne święto dla satanistów", którzy "odprawiają czarne msze oddając część szatanowi składając ofiary rytualne"
Demoralizacja i dechrystianizacja
Misiak zwrócił się na koniec do dyrektorów szkół i placówek kultury, a także rodziców. - Tylko od nas zależy, czy damy przyzwolenie na kolejny sposób demoralizacji i dechrystianizacji społeczeństwa. Jeżeli kochamy nasze dzieci, jeżeli pragniemy szczęścia naszych dzieci, to nie róbmy im krzywdy, nie organizujmy Halloween i nie posyłajmy tam naszych dzieci - mówił.
Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!