Rosyjski okręt podwodny zepsuł się w trakcie rejsu. Zawrócił na Bałtyk

Ultranowoczesny okręt podwodny ?Rostów nad Donem? płynął z Morza Bałtyckiego na Morze Czarne. Z przyczyn technicznych musiał zawrócić - podaje RIA Novosti.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Transferowany z rosyjskiej Floty Północnej do Floty Czarnomorskiej okręt podwodny "Rostow-na-Donu" o napędzie konwencjonalnym musiał z powodów technicznych wstrzymać przemarsz i wszedł na Morze Bałtyckie - poinformowały w czwartek rosyjskie media.

- Okręt znajduje się obecnie na Bałtyku - powiedziało cytowane przez media źródło w przemyśle stoczniowym. Nie ujawniło ono jednak charakteru problemów technicznych, jakie zakłóciły transfer.

Okręt podwodny "Rostow-na-Donu" to druga z sześciu jednostek projektu 636.3, budowanych dla Floty Czarnomorskiej przez Stocznię Admiralicji w Petersburgu. Podobnie jak prototypowy "Noworossijsk" został po ukończeniu wcielony przejściowo w skład Floty Północnej dla odbycia pełnej zaprawy morskiej, w tym próbnych strzelań przeciwokrętowych pocisków kierowanych Kalibr (oznaczenie zachodnie SS-N-27 Sizzler).

Projekt 636.3 jest rozwinięciem typu 877 (w terminologii zachodniej klasa Kilo), do którego należy zakupiony przez Polskę w latach 80. ORP "Orzeł".





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: