Na Saharze powstaje największa elektrownia słoneczna na świecie. Większa niż Rzeszów

Potencjał energii słonecznej znany jest od dawna. Maroko zamierza z niego skorzystać. Elektrownia Noor będzie miała 120 km kw. W przyszłym miesiącu zaopatrzy w elektryczność milion domów, a w ciągu czterech lat - połowę populacji kraju.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Miasto Warzazat, zwane "wrotami do pustyni", stanie się centrum przemysłu energetycznego. W pobliżu miasta powstaje kompleks czterech elektrowni słonecznych. Projekt Noor będzie największym zespołem elektrowni słonecznych na świecie. Do 2020 roku kompleks ma zaopatrzyć połowę populacji Maroka w elektryczność. Długoterminowo, Maroko planuje stać się potentatem odnawialnych źródeł energii.

Królewskie wsparcie

Marokański rząd zainwestował w kompleks elektrowni 9 mld dol. Większość środków pochodzi od zewnętrznych inwestorów, jak np. Bank Światowy. Król Maroka Mohammed VI nie zgodził się na obciążenie obywateli pełnym kosztem projektu.

"Energia słoneczna to nowa ropa"

Minister środowiska Maroka Hakima el-Haite wyraziła nadzieję, że energia słoneczna będzie dla obecnego stulecia tym, czym ropa dla poprzedniego. Jednak, jak zdradziła dziennikowi The Guardian, gigantyczna inwestycja powstała z innych powodów.

- Nasz kraj nie ma ropy - tłumaczyła el-Haite. - Importujemy 94 proc. energii elektrycznej. To duże obciążenie dla budżetu. Kiedy dowiedzieliśmy się o potencjale energii słonecznej, pomyśleliśmy: czemu nie spróbować?

Jak twierdzi Marokańska Agencja Energetyczna (Masen), Maroko ma szansę dzięki projektowi Noor stać się "awangardą energii słonecznej".

Prąd dla milionów

Pierwsza elektrownia, Noor 1, ma zostać otwarta w przyszłym miesiącu. Zastosowano w niej specjalne lustrzane panele, zastępujące klasyczne ogniwa fotowoltaiczne. Ta technologia, w przeciwieństwie do konwencjonalnych ogniw, lepiej magazynuje ciepło. Dzięki temu elektrownia będzie dostarczać prąd także w nocy.

Noor 1 będzie zaopatrzona w 500 tys. "luster słonecznych", mierzących 12 metrów wysokości każde. Ukończony kompleks Noor będzie miał powierzchnię stolicy Maroka, Rabatu, i wyprodukuje 580 MW energii. To dość, żeby dostarczyć elektryczność milionowi domów.

Energia całą dobę

Eksperci twierdzą, że elektrownie Noor 2 i Noor 3, gdy zostaną otwarte w 2017 roku, będą w stanie produkować energię elektryczną aż do 8 godzin po zachodzie słońca. To otwiera perspektywę nieprzerwanej produkcji energii dla Maroka i całego regionu. Trwają też negocjacje z Unią Europejską. Do 2050 roku nawet 15 proc. zapotrzebowania energetycznego Niemiec ma pochodzić z Maroka.

nChcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!