Czy Roman Polański będzie mógł być deportowany do USA? Kończy się proces ekstradycyjny reżysera

30 października poznamy orzeczenie sądu dotyczące ekstradycji 82-letniego Romana Polańskiego do USA. Polska najprawdopodobniej wyrazi zgodę na jego deportację.

Polub i bądź na bieżąco!

Agencja Associated Press, powołując się na francuskie media, przypomina niedawną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego.

Ostatecznie decyduje minister sprawiedliwości

- Mówi się, że Polański nie powinien odpowiadać za swoje czyny, ponieważ jest wybitnym reżyserem. My tę argumentację odrzucamy - powiedział prezes PiS.

Również sąd takich argumentów pod uwagę na pewno nie weźmie. Ważne jest to, że według polskiego prawa czyny Polańskiego uległy przedawnieniu. Jeszcze ważniejsze jest to, że orzeczenie krakowskiego sądu nie będzie wiążące.

Ostateczna decyzja o tym, czy Polański zostanie wydany Stanom Zjednoczonym, należeć będzie do ministra sprawiedliwości.

Francuskie media sugerują, że ten z całą pewnością podejmie decyzję podsuniętą mu przez Jarosława Kaczyńskiego. To oznaczałoby, że wizyta Romana Polańskiego w naszym kraju skończyłaby się jego aresztowaniem i przekazaniem USA.

Francja była ratunkiem

Reżyser został skazany w Stanach za seks z 13-letnią dziewczynką w 1977 roku w willi Jacka Nicholsona. W Kalifornii, gdzie doszło do zdarzenia, obcowanie płciowe z nieletnimi traktowane jest jak gwałt.

Polański uciekł jednak do Francji i przyjął tamtejsze obywatelstwo, żeby uchronić się przed spodziewaną karą więzienia, gdyż tamtejsze prawo nie przewiduje ekstradycji swoich obywateli.



Biografia Romana Polańskiego w formie ebooka jest dostępna tutaj >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: