Kupiłeś za drogi bilet? Możesz dostać za to mandat

Jeżdżący WKD (Warszawskiej Kolei Dojazdowej) muszą bardzo uważać, jaki bilet kupują. Jak donosi Radio Kolor, pasażer nie jest w stanie udowodnić, że przysługuje mu ulga biletowa, dostanie mandat. Nawet jeśli kupi droższy bilet.
O problemie pisze Radio Kolor . Pasażerowie z "przepłaconym biletem" - tzn. gdy kupującemu przysługuje tak naprawdę większa ulga - traktowani są jak ktoś, kto nie posiada biletu. Według WKD są więc gapowiczami. A zatem powinni zapłacić mandat. Tego typu decyzję kontrolerzy biletów motywują regulaminem WKD (par. 16 ust. 6):

"Podczas przejazdu w pociągu podróżny jest obowiązany posiadać ważny bilet lub dokument poświadczający uprawnienie do bezpłatnych przejazdów i przedstawić go do kontroli na każde żądanie kontrolera biletów. Podróżny z biletem ulgowym jest obowiązany - bez dodatkowego wezwania - okazać kontrolerowi biletów ważny dokument poświadczający uprawnienie do ulgowych przejazdów. W przeciwnym wypadku osobę taką uważa się za podróżnego bez ważnego biletu".

"Złośliwość kontrolerów"

Pasażerowie skarżą się, że chodzi tu nie tylko o ślepe trzymanie się przepisów, ale i postawę samych kontrolerów. Przytaczają przykłady, gdy mandat dostaje osoba z zakupionym biletem z ulgą 50 proc., gdy przysługuje im 51 proc. ulgi. Oznacza to, że w praktyce przepłacili. W takim wypadku traktowanie ich jak ludzi jeżdżących bez biletów może wyglądać jak złośliwość, pisze dziennikarz Wojciech Pielecki na swoim blogu.

Wymóg prawny

Jednak sytuacja, choć pozornie absurdalna, ma wytłumaczenie. Warszawska Kolej Dojazdowa honoruje dwa rodzaje ulg: ustawowe i handlowe. Ulgi handlowe to wewnętrzna sprawa przewoźnika. Jednak ulgi ustawowe są regulowane odgórnie ustawą z 20 czerwca 1992 roku. Określa ona zakres ulg dla pasażerów transportu publicznego. Każda spółka, przyznająca te ulgi, dostaje dofinansowanie z budżetu państwa. System rozliczeń jest bardzo restrykcyjny i podlega weryfikacji. Kontrolerzy i cała spółka WKD musi się z każdej ulgi szczegółowo rozliczyć.

- Jeśli pasażer skorzysta z nieodpowiedniej ulgi, to przewoźnik nie otrzyma zwrotu jak w przypadku ulgi ustawowej - tłumaczy Krzysztof Kulesza z WKD w Radiu Kolor. Jak twierdzi, choć z punktu widzenia pasażera, pomyłka między ulgą 50 proc. a 51 proc. to niewielka nadpłata, dla spółki to strata pieniędzy. To samo dotyczy się innych ulg. Nieważne, o ile przepłacisz, kontroler ma obowiązek wystawić mandat.

Jednak od takiego mandatu można się odwołać. WKD przypomina, że każdy pasażer ma takie prawo, zwłaszcza jeśli przepłacił. Każda tego typu sytuacja jest traktowana indywidualnie.