Zelnik chce wysłać Barcisia na emeryturę. Barciś: "Nie komentuję"...

Jerzy Zelnik dał się wkręcić dziennikarzom Radia Rock. Jednak Artur Barciś bardzo spokojnie przyjął fakt, że kolega po fachu chce go wysłać na wcześniejszą emeryturę.

Polub i bądź na bieżąco!

Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski zrobili to po mistrzowsku. Zadzwonili do Jerzego Zelnika i podali się za przedstawicieli Kancelarii Prezydenta. A potem podeszli go pytaniem: - "Którego antysystemowego artystę moglibyśmy wysłać na wcześniejszą emeryturę za krytykowanie Andrzeja Dudy?" Zelnik się zastanawiał, aż w końcu wytypował dwóch kandydatów: Łukaszewicz i Barciś!



- Nie będę tego komentował - mówi nam krótko Artur Barciś. Chyba czuje się niezręcznie, bo dodaje, że nie chce skarżyć się na kolegę. Podejrzewamy jednak, że słowa Zelnika mogły go zaboleć, bo aktor wciąż jest bardzo aktywny zawodowo. Ma rolę w "M jak miłość", a w Teatrze Capitol gra właśnie w spektaklu "Między łóżkami", który także reżyseruje.

Z kolei Olgierd Łukaszewicz ma od rana wyłączony telefon. W Związku Artystów Scen Polskich, którego jest prezesem, usłyszeliśmy, że wyjechał za granicę i będzie dostępny dopiero w przyszłym tygodniu.

Jerzy Zelnik odpowiedział na to nagranie oburzeniem, na swoim Twitterze: "W przekonaniu, że rozmawiam z kancelaria Prezydenta, zgodziłem się zebrać opinie artystów na temat wieku emerytalnego. Reszta to prowokacja!" - napisał aktor. Dodał, że to "ubecka prowokacja", a pytania zostały dograne już po rozmowie z nim.

Wybory W Twoim telefonie

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: