Coming out w Lao Che i deklaracja zespołu. Muzycy wsparli Kampanię Przeciw Homofobii

O zespole Lao Che, w ostatnim czasie znanym głównie z piosenek powstańczych, znów zrobiło się głośno. Tym razem za sprawą coming outu Michała Jastrzębskiego, perkusisty zespołu, a także włączenia się wszystkich muzyków w Kampanię Przeciw Homofobii.

Polub i bądź na bieżąco!

Zespół wczoraj opublikował wideo, w którym prezentuje swój pogląd na temat homoseksualizmu i związków partnerskich. W tym samym materiale perkusista Lao Che Michał Jastrzębski wyznał, że jest gejem.

Reakcje ze strony fanów, jak można było się spodziewać, są bardzo różne. Pod zdjęciem, które zespół wrzucił na Facebooka, pojawiają się te negatywne, które uderzają w zespół i ich deklarację, jak również poddają ją w wątpliwość.

Po prostu.

Posted by Lao Che on  15 października 2015


Po tym, jak Lao Che czerpał i jechał przez lata na fali nacjonalizmu i nie opuścił żadnego gigu na rzecz tzw. Żołnierzy Wyklętych i innych antysemitów i faszystów, to naprawdę zaskakujące i chwalebne. Ale nie kupuję tego (...) - napisał jeden z fanów zespołu na Facebooku.

Czy można sobie wyobrazić coś bardziej odrażającego niż dwóch facetów uprawiających seks? Odwracam się od tego zespołu - to jeden z kolejnych komentarzy.

Są też tacy, którzy gratulują muzykom odważnej deklaracji.

"Kroczy sól ziemi, tyle że sól jest niezdrowa". (Sól ziemi na załączonych obrazkach)"Nie jestem homofobem, ale..."...

Posted by Kacper Marciniak on  15 października 2015


Deklaracja zespołu, jak ktoś napisał, jest kropką nad i. Przekaz płynący z płyt jest oczywisty, a wszystkim zawiedzionym i odwracającym się od zespołu współczuję - brzmi kolejny głos fana.

Co na ten temat mówią sami muzycy?

- Warto być zaangażowanym w coś, co ma zdrowy rozsądek. Każdy rodzi się taki, jaki się rodzi, i jeżeli Bóg miał taki plan, to ja mu nie będę się w tę robotę pakował - powiedział wokalista zespołu Hubert Dobaczewski.

Mariusz Denst dodał, że "uprzedzenia i brak tolerancji są najgorszą rzeczą". Odniósł się też do deklaracji perkusisty zespołu, którzy przyznał, że jest gejem. - Staramy się to odbierać jak najbardziej naturalnie. Ktoś pyta co u mnie i u mojej żony, i tak samo my pytamy co u niego i u Mikołaja.

Dobaczewski powiedział także, że solidarność z osobami LGBT najlepiej okazywać przez "absolutną akceptację". - Najlepiej traktować wszystkich równo - dodał, pytany o związki partnerskie. - Związek to jest sprawa dwóch osób i reszcie nic do tego. I powinno być tak, że prawo będzie brało ich pod jakąś ochronę i powinni uczestniczyć w społeczeństwie w pełni, a nie na pół gwizdka - zakończył wokalista Lao Che.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!