Tabloidy: Dziekanowski uderzył Iwanowa w studiu Polsatu. "Nic takiego nie miało miejsca"

Dariusz Dziekanowski rzekomo "uderzył" Bożydara Iwanowa w studiu Polsatu - donoszą brytyjskie tabloidy. Dziennikarz mówi nam, jak było naprawdę.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W opartym na anonimowych źródłach tekście "The Scottish Sun" twierdził, że podczas meczu Polska-Szkocja w studiu Polsatu w Glasgow dał się słyszeć hałas. Z relacji gazety wynika, że Dariusz Dziekanowski, jeden z zaproszonych ekspertów, miał po kłótni uderzyć Bożydara Iwanowa. W tekście zacytowano wypowiedź Dziekanowskiego: "Nie zgadzaliśmy się w kwestiach piłkarskich", były piłkarz zaręczał jednak, że całe wydarzenie to był "wypadek".



Po zajściu piłkarza wyprosiła ochrona, a dziennikarzowi trzeba było maskować makijażem obitą twarz. Podobno. "Whackie Jackie" - zatytułowała swój tekst szkocka gazeta. To gra słów. "Whackie" może kojarzyć się zarówno z "whack", czyli dosłownie "walnięciem", jak i z "whacky" - "kopnięty, szalony". A "Jackie", czyli Dziekanowski, grał w latach 1989-92 w Celticu Glasgow. 63-krotny reprezentant Polski zasłynął tam i dobrą grą, i rozrywkowym stylem życia. Ale czy rzeczywiście "walnął" dziennikarza?

Informację za Szkotami powtórzył "Super Express" i opatrzył ją tytułem, twierdzącym, że panowie się pobili. Portal Sport.pl skontaktował się z Iwanowem. Odpowiedź dziennikarza była krótka: "Nic takiego nie miało miejsca". Także w wypowiedzi dla piłkarskiego portalu Weszło.pl mówił, że "coś musieli Szkoci wymyślić".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: