"W Sieci" odtrąbiło sukces Dudy na wielką skalę. Powód? Zdjęcie z Obamą (które zrobiono wszystkim)

"Prezydent Duda podbija świat" - ogłasza na okładce najnowszego numeru tygodnik "w Sieci". I publikuje "dowód": zdjęcie Andrzeja Dudy z prezydencką parą USA. Problem w tym, że identyczne fotografie mają także inni uczestnicy szczytu ONZ - m.in. prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W ubiegłym tygodniu Andrzej Duda był z oficjalną wizytą w Nowym Jorku. Prezydent zabrał m.in. głos w Debacie Generalnej 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, gdzie wystąpił jako trzeci mówca - bezpośrednio po Baracku Obamie.

Na okładce poniedziałkowego tygodnika zobaczymy zdjęcie zrobione właśnie w USA. Duda pozuje do fotografii z uśmiechniętym Barackiem Obamą i jego żoną, Michelle. "Polska wstaje z kolan" - ogłasza tygodnik braci Karnowskich "W Sieci":



"Po wizycie Andrzeja Dudy w USA zostanie dużo więcej niż wspólne zdjęcie z Barackiem Obamą. Mamy przywódcę, który jasno stawia sprawy Polski na forum międzynarodowym i nazywa ważne rzeczy po imieniu. Dlatego nawet obóz rządzący musi uznać amerykańską misję prezydenta za sukces" - czytamy. Problem w tym, że takie fotografie mają również inni światowi liderzy:



Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Ludzie zwracają uwagę, że takie zdjęcie z prezydencką parą nie jest niczym niezwykłym. Pamiątkowe fotografie są robione ''hurtowo'', zmieniają się tylko kolejni politycy.

Prezydent Duda podbija świat :)))

Posted by Dariusz Cwiklak on  3 października 2015


Co więcej, zdjęcia w podobnych okolicznościach robią sobie także przywódcy wielu krajów europejskich czy afrykańskich bądź inni światowi liderzy; przykładem może być sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Monn:



Nie można też zapominać, że podobne zdjęcia z Obamą - w dużo bardziej swobodnych okolicznościach - robili sobie także Bronisław Komorowski czy Donald Tusk. Nie mówiąc już o tym, że były prezydent także występował przed ONZ i spotykał się z amerykańskim przywódcą.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: