Koalicja pod wodzą USA wezwała Rosję do zaprzestania nalotów na opozycję w Syrii

Państwa koalicji prowadzące naloty na pozycje dżihadystów w Syrii i Iraku wezwały Rosję do zaprzestania ataków na opozycję syryjską i skoncentrowania się na zwalczaniu islamistów. Podkreślono, że ataki na Hamę, Homs i Idlib spowodowały ofiary wśród ludności cywilnej i że celem nalotów nie byli terroryści z Państwa Islamskiego.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Ministerstwo obrony Rosji podało, że w czwartku w nocy rosyjskie lotnictwo dokonało 18 nalotów na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii. Z kolei Kreml po raz kolejny od środy, kiedy rozpoczęto naloty, zapewnia, że są one wymierzone wyłącznie w islamistów.

Według agencji Reuters przynajmniej część ataków przeprowadzono na obszarach, gdzie znajdują się tylko niewielkie siły Państwa Islamskiego bądź nie ma ich tam wcale.

Szef MON Tomasz Siemoniak pytany o ocenę rosyjskiego zaangażowania w walkę z Państwem Islamskim w Syrii i doniesienia, że część z nich nie jest wymierzona w IS, ale w opozycję, zaznaczył, że sytuacja jest bardzo skomplikowana. Wyraził przekonanie, że "władze Rosji zdają sobie sprawę z tego, jak wielką odpowiedzialność za tę sytuację biorą, jeśli będą chciały działać w sposób nieuzgodniony ze społecznością międzynarodową".

Siemoniak o rosyjskich nalotach: IS jest praprzyczyną kryzysu z uchodźcami

- W Syrii mamy - oczywiście upraszczając - trzy strony: rząd prezydent Asada, opozycję i Państwo Islamskie. Ono jest prawdziwym wrogiem i terrorystycznym tworem. To jest praprzyczyna ogromnego kryzysu destabilizującego i Irak, i Syrię, generującego kryzys z uchodźcami, i na tym powinniśmy się skupiać, a nie na osiąganiu własnych celów w Syrii - podkreślił.

- Ostatnia rzecz, której potrzeba Syrii, to jeszcze więcej niestabilności i działanie, które nie jest koordynowane przez społeczność międzynarodową. Wyrażam nadzieję - myślę, że tak jak wszyscy ludzie na świecie, którzy dobrze życzą Syryjczykom - że Rosja skoordynuje swoje działania z koalicją międzynarodową, że nie będzie tutaj jakiegoś wyścigu i dobierania działań do własnego interesu - powiedział Siemoniak.

Według Siemoniaka jest duża szansa, że rozmowy amerykańsko-rosyjskie, m.in. między ministerstwami obrony, "doprowadzą do elementarnej koordynacji".

- Syrii potrzeba stabilizacji, a całemu światu potrzeba walki z Państwem Islamskim, na tym powinna się skupić koalicja międzynarodowa. Jeśli Rosja chce wesprzeć te działania, myślę, że znajdzie dobra formułę współpracy ze stanami Zjednoczonymi i innymi państwami - ocenił wicepremier.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: