Obraz "Gęsiarka" zniknął z Pałacu Prezydenckiego. Będzie zawiadomienie do prokuratury

"Gęsiarki" Romana Kochanowskiego nie było już w marcu - przyznał w rozmowie z RMF FM były szef kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego Jacek Michałowski. - Boję się, że obraz został ukradziony - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

O zaginięciu "Gęsiarki" już w sobotę poinformował portal niezależna.pl. Podają, że 10 czerwca obraz wystawiono na aukcji, z ceną wywoławczą 12 tys. zł. Rzeczywiście, na stronie domu aukcyjnego "Rempex" łatwo go odnaleźć.

"Boję się, że zostały ukradzione"

- Już za naszych czasów wiedzieliśmy, że obraz "Gęsiarka" Romana Kochanowskiego zaginął - mówi były szef kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego Jacek Michałowski reporterowi radia RMF FM. Dodał, że wykazały to wyniki inwentaryzacji, którą przeprowadzono w marcu.

Wówczas minister Michałowski nie zawiadomił o tym prokuratury. - Mieliśmy nadzieję, że się znajdą. Wielokrotnie bywało tak, że obrazy odnajdywały się w magazynach czy innych miejscach - tłumaczył. - Boję się, że zostały ukradzione - dodał.

Dziś zawiadomienie do prokuratury złoży obecne kierownictwo Kancelarii Prezydenta. Z ich informacji wynika, że oprócz "Gęsiarki" zniknął jeszcze jeden obraz i jedna rzeźba.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: