Razem to tylko "fanpejdż na fejsie"? Nie. Partia wystawi listę ogólnokrajową

Stało się: lewicowa partia Razem zebrała podpisy w ponad połowie z 41 okręgów i tym samym zarejestrowała listy wyborcze w całym kraju. Ugrupowanie, któremu jeszcze jakiś czas temu nie dawano szans na start w wyborach, może zagrozić partii Ryszarda Petru czy Zjednoczonej Lewicy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Było już "to tylko fanpejdż na fejsie!", "nie da się założyć partii bez znanych twarzy!", "na pewno nie mają struktur!" i "zbiorą podpisy tylko w wielkich metropoliach!". Właśnie przechodzimy do etapu "i tak nie dostaną się do Sejmu!" - czytamy na facebookowym profilu ugrupowania.

Było już "to tylko fanpejdż na fejsie!", "nie da się założyć partii bez znanych twarzy!", "na pewno nie mają struktur!"...

Posted by Razem on  14 września 2015


Zarejestrowanie list w 22 okręgach wyborczych oznacza bowiem, że Razem wystartuje w październikowych wyborach parlamentarnych w całym kraju. To duże osiągnięcie - w ostatnich wyborach parlamentarnych (w 2007 i 2011 r.) jedyną pozaparlamentarną partią, która zebrała podpisy w całym kraju, była Polska Partia Pracy. Co ciekawe, na dziś takie partie jak PO, PiS i PSL wciąż nie zebrały liczby podpisów koniecznej, by startować w całej Polsce.

Tak powstawała partia Razem. "Zero złogów postkomunistycznych i pseudolewicowych" >>>

"Alternatywa dla elit"

Razem przedstawia się jako "alternatywa dla elit", która "stoi po stronie pracowników i walczy o równość i prawdziwą demokrację". Program? Partia proponuje m.in. wprowadzenie 35-godzinnego tygodnia pracy, ograniczenie wynagrodzenia poselskiego do trzykrotności płacy minimalnej, finansowanie służby zdrowia bezpośrednio z budżetu państwa czy stawkę podatkową "dla prezesów" - 75 proc. od nadwyżki powyżej pół miliona złotych dochodu rocznie (około 42 tys. zł miesięcznego dochodu).



Jak na razie poglądy Razem nie przełożyły się bezpośrednio na poparcie w sondażach - według badania Millward Brown z 7 września na partię chce głosować tylko 1 proc. Polaków. Ale jeśli ugrupowanie nadal będzie prowadziło tak skuteczną kampanię, może stać się realną konkurencją dla Pawła Kukiza (którego poparcie topnieje w zastraszającym tempie), Ryszarda Petru (Nowoczesna balansuje na granicy progu wyborczego) czy rozbitej wewnętrznie Zjednoczonej Lewicy.

Czy Razem jest coś winne starej lewicy? Działacze odpowiadają prof. Hartmanowi >>>

Razem nie opiera się w kampanii na znanych twarzach

Co zadecydowało o pierwszym dużym sukcesie Razem? Na pewno dobra kampania internetowa oparta na chwytliwych memach i spotach:

Wiecie, że niemiecka ustawa zasadnicza uniemożliwia prywatyzację kolei? Niektóre dziedziny życia są po prostu zbyt waż...

Posted by Razem on  29 lipca 2015


- Jesteśmy partią ludzi, którzy dobrze sobie radzą w internecie, więc będziemy starać się działać w social media - mówiła w jednym z wywiadów Katarzyna Paprota z zarządu partii.

Działacze Razem zapowiadają też, że nie będą opierać swojej promocji na znanych twarzach, zgrabnych hasłach czy billboardach - zamiast tego mają opowiadać swoje historie i "pokazywać, że to, o czym mówią, dotyczy ich samych".

- Będziemy promować nasze historie, pokazywać, że problemy, o których mówimy, dotyczą nas samych: niepewne zatrudnienie, drogie kredyty - zapowiadają.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: