TVN żąda usunięcia ze spotu PiS ujęć z "Kropki nad i"

Nowy spot PiS wywołuje kontrowersje nie tylko swoją treścią, ale też... jej źródłem. Wczoraj Monika Olejnik oburzona pisała, że w wykorzystano w nim fragment "Kropki nad i" bez jej zgody. Teraz TVN chce usunięcia fragmentu programu - podają Wirtualnemedia.pl.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nowy spot PiS dotyczy projektu "500 zł na dziecko". Składają się na niego krótkie fragmenty wypowiedzi polityków PO - m.in. premier Ewy Kopacz i byłego premiera Donalda Tuska - zestawione z danymi o ubóstwie i niedożywieniu dzieci.

Wykorzystano też cytat Stefana Niesiołowskiego z "Kropki nad i" z 5 marca 2013 roku. W spocie widać też twarz samej Olejnik i słychać jej głos. "Prawo i Sprawiedliwość wykorzystało BEZ MOJEJ ZGODY fragment programu Kropka nad i oraz mojego głosu w spocie wyborczym" - napisała na swojej stronie na Facebooku i nazywa sprawę skandalem.

Dziennikarka pisze, że nie życzy sobie, żeby politycy korzystali z jej pracy bez jej zgody. "Niezgodnie z etyką" - bulwersuje się Olejnik.



TVN: Chcemy usunięcia ujęć ze spotu

Teraz stanowisko w sprawie zajęła stacja TVN, producent programu. - Będziemy się domagali usunięcia tych fragmentów - poinformowała Lidia Zagórska z zespołu PR stacji, podaje branżowy portal Wirtualnemedia.pl. Telewizja TVN nie wyraziła zgody na wykorzystanie ich materiału w spocie.

W spocie znalazło się w też nagranie z rozmowy z Julią Piterą na antenie Superstacji. W tym przypadku agencja, która wykonała spot Prawa i Sprawiedliwości, wykupiła licencję od telewizji.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!