Niesiołowski o przewodniczącym "Solidarności": Cham po prostu. Tak mówić o premier rządu? To lump polityczny

- Cham po prostu. Tak mówić o premier rządu? To lump polityczny, chuligan - tak Stefan Niesiołowski w Radiu ZET podsumował słowa Piotra Dudy. Chodzi o wczorajszą wypowiedź przewodniczącego "Solidarności" na temat Ewy Kopacz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na wczorajszej uroczystości z okazji 35. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych nie została zaproszona premier rządu. Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, tłumacząc, dlaczego zabrakło Ewy Kopacz, powiedział m.in., że "pani premier jest antypracownicza, antyspołeczna, antyzwiązkowa i antyobywatelska".

Zdaniem Stefana Niesiołowskiego nie może być tak, by w ogólnopolskich uroczystościach uczestniczyli tylko wybrani. - Pan Duda nie jest depozytariuszem Porozumień Sierpniowych, pan Duda nie ma prawa do tradycji "Solidarności", pan Duda jest teraz szefem małej organizacji, która jest PiS-owską przybudówką - powiedział poseł PO.

Monika Olejnik przypomniała słowa przewodniczącego "Solidarności", który radził Ewie Kopacz, by ta udała się do psychologa.

- Prosi się jednego Dudę, czyli prezydenta, żeby ją zaprosił na Radę Gabinetową. Drugiego Dudę prosi, żeby ją zaprosił na obchody. Ona ma jakieś problemy, niech się uda do psychologa, naprawdę - powiedział wczoraj Piotr Duda.

- To cham po prostu. Tak mówić o premier rządu? To lump polityczny, chuligan - ocenił słowa szefa "Solidarności" Niesiołowski.



"Prezydent Duda zachowuje się jak komuniści"

Stefan Niesiołowski skrytykował również przemówienie Andrzeja Dudy, w którym prezydent nie wspomniał słowem o Lechu Wałęsie. - To jest klasyczny przykład fałszowania historii, w stylu komunistów. Wzorem komunistów, swoich nauczycieli mentalnych i politycznych, pan Duda i PiS robią to samo - mówił działacz opozycji demokratycznej.

- Pan ma szacunek dla prezydenta Dudy? - zapytała Monika Olejnik.

- Nie, nie mam. To nic złego, oceniam jego politykę bardzo krytycznie - odpowiedział Niesiołowski. Dodał, że "w nowej wersji historii" to Lech Kaczyński wyrasta na "głównego bohatera" tych czasów, gdy tym czasem był trzeciorzędnym działaczem. - Pomniejsza się Lecha Wałęsę, a eksponuje Lecha Kaczyńskiego. To fałszowanie historii. Pisanie historii od nowa to to, co robili komuniści, i to dziś robi PiS - podsumował polityk i dodał, że związek pod przewodnictwem Piotra Dudy nie ma nic wspólnego z tą "Solidarnością", której znaczek z dumą nosił i za którą siedział w więzieniu.

Niesiołowski przypomniał też, że Andrzej Duda zarzucał prezydentowi Komorowskiemu "prowadzenie polityki na kolanach", a prezes Kaczyński mówił, że Polska jest kondominium niemiecko-rosyjskim.

- I ten prezydent, który sam je w jakimś tam stopniu propagował, w tej chwili jedzie do Niemiec, pada na twarz przed Gauckiem i opluwa własne państwo. Powinien może pomyśleć o tym, żeby zmienił zawód - zasugerował.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: