"Newsweek": Niewygodne faktury Dudy. Czy za prywatne podróże byłego posła płaciła Kancelaria Sejmu?

Andrzej Duda jako wykładowca wielkopolskiej Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji podróżował kilkanaście razy do Nowego Tomyśla. "Newsweek" dotarł do dokumentów, na podstawie których można mniemać, że za te podróże zapłacili podatnicy. Chodzi o ok. 11 tys. zł.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Za podróże i noclegi Andrzeja Dudy w Wielkopolsce przez trzy lata - 2012, 2013 i 2014 - Sejm zapłacił w sumie ok. 11 tys. zł. - podaje "Newsweek". Mowa o 17 rezerwacjach lotów na trasie Warszawa - Poznań i 6 noclegach. Każdemu posłowi - zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła - przysługują bezpłatne przeloty krajowe, o ile wiążą się z wykonywaniem mandatu. Warunkiem jest jedynie odpowiednie opisanie faktury. Kancelaria nie weryfikuje adnotacji na rachunkach, bo zakłada uczciwość posłów. Dziennikarze "Newsweeka" sprawdzili, że za każdym razem faktury były przez ówczesnego parlamentarzystę opisywane w sposób jednoznacznie określający jego wizyty jako "związane z wykonywaniem mandatu posła". Tymczasem nie ma żadnych dowodów na to, aby Andrzej Duda w tym okresie wypełniał w Wielkopolsce jakiekolwiek obowiązki związane ze sprawowanym urzędem. Co więcej, terminy podróży pokrywają się z jego wykładami w WSPiA w Nowym Tomyślu.

"Newsweek" zwrócił się e-mailowo z pytaniami zarówno do biura prasowego prezydenta, jak i do nowotomyskiej uczelni. Pytał o charakter podróży, ich związek z wykonywaniem mandatu oraz o rozkład zajęć dr. Andrzeja Dudy na uczelni. Odpowiedzi nie otrzymał. Kanclerz uczelni, Janusz Musiał, pytany osobiście o rozkład zajęć prezydenta, odpowiedział jednemu z autorów artykułu: - Istnieje ochrona danych osobowych i nie wolno nam udzielać takich informacji. Państwo szukacie niezdrowych sensacji. (...) Co do pańskiej prośby, proszę zwrócić się do pana prezydenta i jedynie on może udzielić takiej informacji. Z panem mogę porozmawiać o pogodzie i nawet pięćdziesiąt e-maili nie skłoni mnie do przekazania panu informacji.

Poprosiliśmy o komentarz Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta RP. Czekamy na odpowiedź.

Sprawy nie chciała też komentować nagabywana przez dziennikarzy Ewa Kopacz. - Ta przykra sytuacja bardzo szybko zostanie wyjaśniona przez pana prezydenta - stwierdziła dziś wymijająco premier.

Andrzej Duda jako wykładowca Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji zarobił ok. 280 tys. zł.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!