F-16 rozbił się w Bawarii. Pilot zdążył się katapultować

Amerykański myśliwiec F-16 rozbił się w lesie, ok. 140 km od Frankfurtu. Pilotowi nic się nie stało. Wojsko milczy na temat przyczyn katastrofy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Do wypadku doszło we wtorek rano, ale amerykańska armia oszczędnie dzieli się informacjami z mediami.

Wiadomo, że myśliwiec, który się rozbił, należał do 480. szwadronu sił powietrznych USA i wystartował z bazy wojskowej w Spangdahlem. Lot był częścią misji treningowej, a na pokładzie nie było ostrej amunicji.

Do wypadku doszło nad zalesionym terenem niedaleko Engelmannsreuth. Pilot najprawdopodobniej nie odniósł poważniejszych obrażeń. Katapultował się przed rozbiciem maszyny.

Okolica katastrofy nie jest jednak całkowicie bezpieczna ze względu na paliwo i inne materiały łatwopalne, które pilot zrzucił z samolotu przed wypadkiem.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!