Kurski szuka mistycyzmu w prezydenturze Dudy. A internauci bezlitośni: "Odleciał w kosmos", "zawód: numerolog"

"Krew jego dawne bohatery a imię jego czterdzieści i cztery" - Jacek Kurski zacytował na Twitterze Mickiewicza i policzył, że zaprzysiężenie Andrzeja Dudy przypada na dokładnie 1944. dzień od śmierci Lecha Kaczyńskiego. Ta teoria nie uszła uwadze innych użytkowników portalu, który zgodnie stwierdzili, że Kurski "odleciał w kosmos".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Niektórzy z prawicowych publicystów zwracali uwagę, że zaprzysiężenie Dudy na prezydenta przypada na święto Przemienienia Pańskiego, zwracając uwagę, że - ich zdaniem - nie jest to przypadek.

Jednak Jacek Kurski poszedł krok dalej w doszukiwaniu się mistycyzmu w prezydenturze Dudy. Wyliczył on, że "prezydentura wraca w godne ręce" dokładnie 1944 dni po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Kurski nawiązał tym do zagadkowego "wskrzesiciel narodu" z "Dziadów" Adama Mickiewicza.

"Wskrzesiciel narodu, Z matki obcej; krew jego dawne bohatery, A imię jego będzie czterdzieści i cztery" - brzmią wersy z dzieła poety.



Wielu innych użytkowników Twittera bezlitośnie skomentowało wpis Kurskiego. Większość zgadzała się, że "odleciał w kosmos", a niektórzy zwracali uwagę, że za wszelką cenę walczy o miejsce na listach PiS przed wyborami.

"Tymczasem Jacek Kurski coraz bardziej zażarcie walczy o miejsce na liście" - pisze jeden z komentujących na Twitterze.



"Ziemia do Jacka Kurskiego, halo tu ziemia..."



"Kurski Jacenty - poeta wyklęty"



"Pan Kurski chyba ostatnio za dużo Terlikowskiego na Twitterze odwiedzał"



Kurski odleciał w kosmos. Dżizas, czego ludzie nie zrobią, żeby się załapać do koryta....



"Cenię Pana za to, że wprost potwierdza Pan wszelkie moje obawy odnośnie niebezpieczeństw jakie niosą za sobą ewentualne rządy PIS"



"Widzę, że zawód "numerolog" jest Panu pisany" - napisał jeden z użytkowników. "I dokładnie 70 lat po Hiroszimie. Rozumiem triumfalizm, ale czy można w nim zachować minimum klasy i rozsądku?" - zwrócił uwagę inny.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: