Popiera in vitro i idzie do komunii? Episkopat: "To prowadzi do zła" Sikorski: "Nie odszczekam poparcia"

"Poparcia nie odszczekam, konsekwencje przyjmuję" - tak Radosław Sikorski zareagował na dzisiejsze oświadczenie episkopatu ws. tych, którzy popierają ustawę o in vitro. "Kto z katolików świadomie popiera metodę in vitro, podważa swoją wspólnotę z Kościołem katolickim" - głosi oświadczenie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Poparcia dla in vitro nie odszczekam, konsekwencje przyjmuję" - napisał Radosław Sikorski na Twitterze. W ten sposób skomentował oświadczenie episkopatu ws. komunii dla prezydenta i posłów, którzy poparli in vitro.



"To zgorszenie prowadzi do popełnienia zła"

Po tym, jak prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o leczeniu niepłodności, w tym metodą in vitro, zaczęły pojawiać się wątpliwości: czy do komunii świętej może przystąpić ktoś, kto głosuje lub popiera ustawę o in vitro?



Sprawę wyjaśnił abp Andrzej Dzięga, przewodniczący Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski: "Ustawa nie może być przez katolika w żaden sposób zaakceptowana. Kto z katolików świadomie i dobrowolnie podpisuje się lub głosuje za dopuszczalnością metody in vitro, tym samym podważa communio, czyli swoją pełną wspólnotę z Kościołem katolickim".

Dodał, że "prezydent RP i parlamentarzyści, którzy poparli ustawę dotyczącą in vitro, publicznie wyrazili swoje poglądy, które stały się źródłem poważnego zgorszenia wielu wiernych", a to "prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła", jak mówi prawo kościelne.

"Najpierw skrucha i pojednanie z Bogiem"

A co, w przypadku, gdy taki parlamentarzysta lub prezydent chciałby przyjąć komunię świętą? Arcybiskup wyjaśnia: "Najpierw powinien pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła przez sakrament pojednania, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia".

Uspokoił jednocześnie, że za głosowanie lub podpis pod ustawą dopuszczającą in vitro "nie ma automatycznej ekskomuniki". Zaznaczył też, że trudno odmówić takiej osobie komunii świętej, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy dana osoba nie była wcześniej u spowiedzi i nie uzyskała rozgrzeszenia z tego grzechu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: