Kopacz o pomocy dla frankowiczów. Koszt dla banków? "Trzeba było to pytanie zadać, kiedy banki zadbały o ludzi i ich depozyty w SKOK-ach"

- Lepiej późno niż wcale - tak Ewa Kopacz komentuje propozycję pomocy dla osób, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich. Dodaje, że nie martwi się, że banki odbiją sobie przewalutowanie na klientach, przypominając o pomocy udzielonej klientom SKOK-ów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Premier Ewa Kopacz w programie "Salon polityczny Trójki" mówiła przede wszystkim o propozycji Platformy Obywatelskiej dotyczącej pomocy osobom, które spłacają kredyty zaciągnięte we frankach szwajcarskich. Chodzi o przewalutowanie długów na preferencyjnych warunkach. Dopytywana przez prowadzącą audycję Beatę Michniewicz o to, dlaczego pomocy nie udzielono dużo wcześniej, odparła: "Lepiej późno niż wcale".

- Ważne, że jest - dodała. - Ci, którzy tylko mówili, że trzeba coś zrobić, dzisiaj to obserwują i będą oczywiście największymi recenzentami tego projektu - powiedziała, podkreślając, że teraz Sejm faktycznie pochyli się nad rozwiązaniem problemu zadłużonych we frankach.

Dziennikarka uparcie pytała też Kopacz o podnoszone przez niektóre osoby wątpliwości odnośnie do tego, czy taka pomoc, stanowiąca dla banków obciążenie finansowe, nie odbije się na wszystkich klientach, którzy w następstwie dostaną droższe usługi. - Trzeba było to pytanie zadać również wtedy, kiedy banki z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego zadbały o ludzi i ich depozyty w SKOK-ach. Bo 3,7 mld zostało w tej chwili wyasygnowane również z Funduszu, na który wszystkie banki się składają. Jakoś wtedy nie słyszałam troski - odparła premier.

Podatek bankowy to droższe kredyty

Michniewicz przypomniała jednak, że PO w podobny sposób krytykuje propozycję PiS odnośnie wprowadzenia podatku bankowego. Kopacz podkreśliła, że banki już teraz dokładają się do wspólnego interesu.

- Opozycja mówi: Tak, podatek dla banków, dla wszystkich tylko nie dla SKOK-ów. A właśnie z tych banków, które oni chcą opodatkować, 3,7 mld zł trafiło na ratowanie SKOK-ów. Więc wybaczy pani, ale ja będę zupełnie odmiennego zdania - odpowiedziała premier. - Podatek bankowy będzie się wiązał z jednym: że kredytobiorca dostanie usługę zdecydowanie droższą - podkreśliła.

Zapytana o inne propozycje zmian gospodarczych, w tym zerową stawkę podatku dochodowego dla osób do 30. roku życia, odmrożenie kwoty wolnej od podatku czy zniesienie podatku Belki, nie chciała zdradzić żadnych poglądów na te sprawy.

- Nasz pomysł na podatki, finanse i gospodarkę przedstawimy we wrześniu - podkreślała, dodając, że PO przede wszystkim nie może obiecywać niczego, co nie będzie miało pokrycia w budżecie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: