Szydło z Kaczyńskim "dogadani na całą kadencję". Prezes pozostanie liderem Zjednoczonej Prawicy

- Dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu dokonaliśmy ogromnego przełomu. Jest on gwarantem tego, że będziemy dalej tworzyć dobry program dla Polski - mówiła Beata Szydło w "Faktach po Faktach" o roli prezesa PiS po wyborach. O Pawle Kukizie mówiła natomiast, że "jest wielką niewiadomą".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Idziemy do wyborów pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego - mówiła w TVN24 Beata Szydło i zapewniła, że - w przypadku wygrania wyborów - "są dogadani na całą kadencję".

- Jarosław Kaczyński będzie kierował PiS i będzie liderem Zjednoczonej Prawicy. Jest gwarantem tego, że będziemy dalej tworzyć dobry program dla Polski - powiedziała.

Paweł Kukiz to zdaniem Szydło "wielka niewiadoma". - Myślę, że dzisiaj sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekuje od polityki - zauważyła. Zdaniem kandydatki PiS na premiera postulat dotyczący JOW-ów to za mało. - Paweł Kukiz mówi, że nie chce programu. Ja się z tym nie zgadzam i nie zgadzają się z tym Polacy. Spadające sondaże są tego dowodem - powiedziała, ale zastrzegła, że życzy mu powodzenia.

Podatek bankowy ominie SKOK-i

W programie poruszono też temat postulatu PiS o opodatkowaniu banków. - Ponad 60 proc. banków w Polsce to duże korporacje zachodnie, które mają oddziały w Polsce, a ich macierzyste siedziby są poza naszym państwem - przypomniała Szydło.

- Transferują zyski, ponieważ w UE jest swobodny przepływ kapitału. Tak to wygląda - przerwał jej prowadzący program Bogdan Rymanowski. - Proszę prześledzić, jakie zyski banki uzyskiwały w apogeum kryzysu. Skoro jest problem, jest kryzys, brakuje pieniędzy, to dokonajmy tego, co zrobiło wiele państw europejskich - kontynuowała wiceprezes PiS.

Pytana o to, dlaczego podatek nie miałby obejmować SKOK-ów, stwierdziła: - SKOK-i są inną instytucją. Po pierwsze to nie są banki, a po drugie płacą podatki w Polsce. W tej chwili ten podatek bankowy będzie skierowany do banków, natomiast nie będą nimi objęte np. SKOK-i, Otwarte Fundusze Emerytalne czy małe banki spółdzielcze.

"Nie" dla kwestii światopoglądowych w kampanii

Prowadzący program zapytał Szydło również o ustawę regulującą in vitro. - W kampanii wyborczej w ogóle nie powinno się zajmować kwestiami światopoglądowymi, np. in vitro. Źle się stało - stwierdziła.

- Jest zarzut niekonstytucyjności. My się nie zgadzamy z takimi rozwiązaniami, mamy swoje propozycje - mówiła, jednak przyznała, że "trzeba uporządkować sytuację". Szydło nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy po przejęciu władzy wycofaliby ustawę. - Jeszcze nie jest podpisana, nie wiadomo, czy zostanie przyjęta - skwitowała.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: