Z Wisły wyłowiono dwa ciała. To poszukiwane od piątku dziewczynki

W Wiśle niedaleko Kobylnicy w woj. mazowieckim strażacy znaleźli w niedzielę wieczorem zwłoki. Na skutek eksploracji dna ciało wypłynęło na powierzchnię. Ciało drugiej dziewczynki wyłowiono w poniedziałek rano.

Polub i bądź na bieżąco!

12- i 13-latka zaginęły w piątek wieczorem. Ostatni raz widziano je tuż po tym, jak kąpały się w Wiśle. Zniknięcie dziewczynek zauważyła grupa osób, która była w wodzie wraz z nimi.

Jak podawała TVN24, dziewczynki prawdopodobnie próbowały wejść na odsłoniętą przez niski stan wody wysepkę na Wiśle. Wracając, miały stracić grunt pod nogami i wpaść do rzeki. Na brzegu Wisły znaleziono dwa dziecięce rowery i ubrania, które prawdopodobnie należą do dziewczynek.

Poszukiwania nastolatek trwały od piątku. W akcji uczestniczyli m.in. płetwonurkowie z Warszawy, Radomia i Kozienic, którzy przeszukiwali dno rzeki. Warunki w miejscu poszukiwań uniemożliwiały działania w nocy.

Równolegle trwały poszukiwania na lądzie, w których wzięli udział policjanci, strażacy oraz ochotnicy.

Jak podał serwis tvp.info, w niedzielę wieczorem natrafiono na zwłoki. "Zostały przywleczone przez płynący rzeką konar" - wyjaśnia portal. Potwierdził również informację, że jest to jedna z poszukiwanych nastolatek.

W poniedziałek z rzeki wyłowiono ciało drugiej, starszej dziewczynki. Wędkarze znaleźli je późnym wieczorem i zaalarmowali policję oraz straż pożarną.

Obecny weekend jest najtragiczniejszym pod względem liczby ofiar utonięć w tym sezonie. Od piątku do niedzieli utonęło 41 osób. Od początku roku - 124 osoby. Policja stale apeluje o ostrożność.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: