Biedroń o Dominiku S.: "Takich Dominików w Polsce jest wielu. Ja też chciałem popełnić samobójstwo"

- Wiem, czym może być prześladowanie w szkole. Ja sam chciałem popełnić samobójstwo - powiedział Robert Biedroń, odnosząc się do samobójczej śmierci nastolatka z Bieżunia. - Takie tragedie będą się pojawiały, kiedy kapituluje szkoła, państwo, prawo i organy ścigania - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Monika Olejnik w programie "Gość Radia ZET" zapytała Roberta Biedronia o sprawę czternastoletniego Dominika z Bieżunia, który popełnił samobójstwo, bo był prześladowany przez kolegów.

- Wiem, że to jest powszechny problem, niestety. Ja sam chciałem popełnić samobójstwo i wiem, czym może być prześladowanie w szkole. Wiem, co to znaczy, bo sam to przeżyłem - mówił prezydent Słupska na antenie Radia ZET. - Takie tragedie będą się pojawiały, kiedy kapituluje szkoła, państwo, prawo i organy ścigania. Uprzedzam, takich Dominików w Polsce jest bardzo wielu - dodał.

Biedroń: "Gdyby Dominik poszedł do sądu, to by przegrał"

Biedroń podkreślił, że Dominik przypomniał mu "te wszystkie dzieciaki, które popełniły samobójstwo", kiedy on tworzył Kampanię Przeciw Homofobii. Mówił, że potrzebne są zmiany w prawie, które zagwarantują możliwość ścigania osób prześladowanych m.in. z powodu orientacji seksualnej. - Nie mamy ustawy, która penalizowałaby przestępstwa z nienawiści, homofobiczne czy transfobiczne - mówił.

- My nawet dzisiaj nie mamy ochrony prawnej, która gwarantowałaby, że takie sytuacje jak Dominika będą ścigane. Gdyby Dominik poszedł na policję, do prokuratury czy do sądu, to by przegrał. Wyobraża sobie pani? - pytał Biedroń. Dodał też, że według niego pełna odpowiedzialność za śmierć nastolatka "spada na instytucje państwa, które odwróciły głowę i udawały, że tego nie widzą". - Głowę odwróciła szkoła, nauczyciele, dyrekcja, odwracały organy ścigania - podsumował.

- W Polsce panuje taka dulszczyzna. Udajemy, że problemu nie ma. Nie widzimy pewnych problemów, zamiatamy je pod dywan. To doprowadziło do śmierci Dominika - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!