MSZ od dawna ostrzegało przed zagrożeniem w Tunezji. Gdzie jeszcze nie jeździć lub uważać? [MAPA]

Ostrzegamy, nie podróżuj, opuść natychmiast - na stronie MSZ każdy planujący podróż może znaleźć odpowiednie ostrzeżenia dla państw, w których turystom mogłoby grozić niebezpieczeństwo. Wyjaśniamy, co dokładnie oznaczają poszczególne ostrzeżenia i dla jakich krajów aktualnie obowiązują.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Po zeszłotygodniowym zamachu w Tunezji, w którym zginęło prawie 40 osób, w tym głównie turyści z Europy, Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypominało, że już rok wcześniej wydało ostrzeżenie przed podróżowaniem do tego kraju.

MSZ na swojej stronie internetowej publikuje ostrzeżenia dla podróżujących. Dotyczą one sytuacji wyjątkowych, wzrostu zagrożenia terrorystycznego, kataklizmów, klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych.

- Niektóre z nich mają charakter doraźny, dotyczą wydarzeń takich jak powódź czy trzęsienie ziemi. Inne ostrzeżenia dotyczą bardziej długofalowych zjawisk, jak wzrost zagrożenia terrorystycznego, konflikty zbrojne, wojny domowe, niestabilność polityczna - mówił w marcu rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

TunezjaGrafika: Gazeta.pl, dane: MSZ



Tunezja - nie podróżuj

MSZ stosuje czterostopniową skalę ostrzegania: zachowaj zwykłą ostrożność, ostrzegamy przed podróżą, nie podróżuj, opuść natychmiast. Niektóre z ostrzeżeń wydawane są dla całego państwa, a inne - dla konkretnych miast lub regionów, co przedstawione jest na opracowanych przez ministerstwo mapach.

Tunezja www.msz.gov.pl

Wiele ostrzeżeń, m.in. to wydane dla Tunezji, pochodzi sprzed kilku miesięcy czy nawet lat. Jednak jak czytamy na stronie ministerstwa, są one aktualne tak długo, jak pozostają umieszczone w portalu. W przypadku Tunezji obowiązuje rekomendacja "nie podróżuj" dla całego kraju, a szczególnie dla kilku kurortów - w tym miejscowości Susa, gdzie w piątek dokonano zamachu.

Dodatkowo resort spraw zagranicznych zaleca osobom, które mimo wszystko zamierzają udać się do Tunezji, "monitorowanie sytuacji" i "bezwzględne stosowanie się do zaleceń sił porządkowych", a w razie wątpliwości co do stanu bezpieczeństwa - pozostawanie w hotelach.

Ostrzeżenia też dla konkretnych miast lub ze względu na choroby

MSZ odradza wyjazdy do Tunezji ze względu na wzrost aktywności terrorystycznej i zagrożenia zamachami kierowanymi także przeciwko turystom. Dla wielu państw, np. Egiptu czy Libii, są te same powody wydania ostrzeżeń. Warto jednak pamiętać, że część z nich ma inną naturę.

Na przykład ostrzeżenie dla Peru wydano w związku z zachorowaniami na gorączkę denga w dżungli peruwiańskiej. Wiążą się z tym inne zalecane środki ostrożności i zwracanie uwagi na ewentualne objawy. Jednak, choć z tego powodu Peru znajduje się na mapie ostrzeżeń, nie jest ono tak duże, jak w niektórych innych państwach.

Ostrzeżenia są też wydawane tylko dla konkretnych regionów. Tak jest np. w przypadku Izraela, gdzie ministerstwo odradza wybieranie się jedynie do stosunkowo niewielkich obszarów Strefy Gazy i Wzgórz Golan przy granicy z Syrią i Libanem.

Odwrotna jest sytuacja w Egipcie. Tam MSZ ostrzega przed podróżowaniem w niemal całym kraju, z wyłączeniem kilku kurortów nad Morzem Czerwonym, m.in. Hurghady, Marsa Alam i Szarm el-Szejk.

Tunezja www.msz.gov.pl

Ostrzeżenia także dla Turcji czy Ukrainy. Syria - opuść natychmiast

Ostrzeżenia przez podróżowaniem do części danego państwa obowiązują także m.in. dla popularnej wśród turystów Turcji czy Ukrainy. W ich wypadku należy zwrócić uwagę, dla jakiego konkretnie regionu wydano komunikaty MSZ.

W przypadku Turcji jest to pogranicze z Syrią i Irakiem, z kolei na Ukrainie apeluje o unikanie podróży do obwodów charkowskiego, dniepropietrowskiego i zaporoskiego. Z kolei dla separatystycznego Donbasu oraz Krymu obowiązuje czwarty poziom ostrzeżenia - opuść natychmiast.

Wydanie zaleceń o natychmiastowym opuszczeniu danego kraju jest równoznaczne z rekomendacją "niepodejmowania podróży pod żadnym pozorem". Obowiązują one obecnie tylko dla kilku państw, w tym Syrii, Libii i Republiki Środkowoafrykańskiej.

Tunezja www.msz.gov.pl

Choć ministerstwo zapewnia, że dokłada starań o aktualność ostrzeżeń, zawsze warto pamiętać o sprawdzeniu informacji w innych źródłach. W portalu MSZ brakuje informacji o Somalii czy Afganistanie, z kolei ostrzeżenie dla ogarniętego wojną Jemenu pochodzi sprzed dwóch lat.

"Tunezja. Jadę tam" - po zamachach z marca celebryci promowali kraj

W ostatnich latach do Tunezji wyjeżdżało rocznie około 100 tys. Polaków. Po zamachu terrorystycznym na muzeum Bardo w Tunisie z marcu tego roku, w którym zginęli również Polacy, liczba wybierających się tam turystów znacznie spadła.

Jednak pojawiły się wtedy głosy zachęcające do wybierania tego kraju jako celu podróży. W dwa miesiące po zamachach na tunezyjskie muzeum wystartowała międzynarodowa kampania "Tunezja. Jadę tam".

Pojawiły się w niej znane twarze, w tym aktorka Joanna Jabłczyńska oraz krytyk kulinarny Robert Makłowicz. Zdjęcia celebrytów trzymających tabliczki z hasłem "Tunezja. Jadę tam" pojawiły się w kilku europejskich krajach.

Kampania spotkała się z głosami krytyki, a sam Makłowicz tłumaczył, że "niemal wszędzie grozi nam niebezpieczeństwo", ale mimo to można zwiedzać świat, zachowując rozsądek. Z kolei dyrektor Tunezyjskiego Urzędu ds. Turystyki Ahmed Meddeb jest gestem solidarności z krajem, który w dużej mierze czerpie dochód z turystyki.

Tunezja. Nie jadę tam z rozsądku. Przeczytaj opinię dziennikarza TOK FM Adama Ozgi>>>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!