Putin: Nie bójcie się Rosji. Atak na NATO? To mógłby wymyślić tylko szaleniec. Ten pomysł nie ma sensu

Władimir Putin udzielił długiego wywiadu włoskiemu dziennikowi ?Corriere della Sera?. Zapytany wprost o to, czy Rosja jest zagrożeniem dla NATO, odparł, że taki pomysł mógłby się pojawić tylko w umyśle szaleńca albo w czyimś śnie. - Nie bójcie się Rosji - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Władimir Putin w wywiadzie dla "Corriere della Sera" podkreślał po raz kolejny, że Rosja nie jest krajem agresywnym i że to USA rozwijają swoje bazy militarne za granicą - coraz bliżej Rosji - oraz zwiększają potencjał swojego wojska.

Dziennikarze wprost zapytali go o to, czy zaprzecza, jakoby Rosja była zagrożeniem dla NATO. - Tylko w umyśle szaleńca albo w czyimś śnie mógłby pojawić się pomysł, że Rosja nagle zaatakuje NATO - odparł, dodając, że pomysł ten nie ma najmniejszego sensu i jest bezpodstawny. Spekulował też, że być może komuś zależy na tym, aby wzbudzać tego rodzaju strach i zapobiegać zbliżaniu się Rosji i Europy.

Stwierdził następnie, że na Ukrainie Rosja musiała zareagować na kryzys i zastanawiał się, czy ta sytuacja nie została wywołana celowo. - Chcę powiedzieć wyraźnie: nie bójcie się Rosji - podkreślił Putin.

Rosja chce wdrożenia postanowień z Mińska

Prezydent Rosji zapewnił też, że jego kraj w pełni popiera pokojowe ustalenia z Mińska dotyczące konfliktu na Ukrainie. Stwierdził jednak, że jego wprowadzenie jest opóźniane przez Kijów. - Rosja jest tą kwestią zainteresowana i będzie dążyć do pełnego i bezwarunkowego wdrożenia postanowień z Mińska - powiedział. Słowa czytamy na kilka dni po najpoważniejszym wybuchu walk na wschodzie Ukrainy od czasu podpisania porozumienia w lutym.

Putin zapewniał z kolei, że w regionie tym walki na dużą skalę w zupełności ustały, a ciężka artyleria jest stamtąd wycofywana. Podkreślił, że należy wprowadzić w życie wszystkie postanowienia z Mińska, odnosząc się do wymogu przeprowadzenia reform konstytucyjnych, które dadzą rebelianckim okręgom większą autonomię, a także amnestię.

- Problem polega na tym, że obecne władze w Kijowie nawet nie chcą usiąść z nimi do rozmów - mówił Putin włoskiemu dziennikowi. - My nie możemy nic z tym zrobić. Tylko nasi europejscy i amerykańscy partnerzy mogą mieć na tę sytuację wpływ - stwierdził. - A skoro już mówimy o tym, co może czy też musi być zrobione, sądzę, że Unia Europejska z pewnością mogłaby udzielić Ukrainie większej pomocy finansowej - powiedział też.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!