Biedroń ostro: "Nie ma powodu, by ufać Kukizowi, który idzie [do polityki] tylko po to, żeby się na czymś zemścić"

- Paweł Kukiz - 58 proc. zaufania społecznego. Dlaczego mu ufają? - spytała w "Kropce nad i" Monika Olejnik. A Robert Biedroń odpowiedział ostro: - Bo ulegają fascynacji liderem, ulegają emocjom. Nie ma żadnego powodu, by ufać akurat Pawłowi Kukizowi, który idzie [do polityki] tylko po to, żeby się zemścić na czymś.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Paweł Kukiz jest mocnym liderem, tylko że za tym liderem nie stoi jakiś przemyślany, przerobiony program polityczny, nie stoi jakaś wizja rozwoju państwa. Stoi jedno czy dwa hasła, które, w sposób odpowiedni podane przez Kukiza, są w stanie trafić przede wszystkim do młodych osób, które słusznie dziś są sfrustrowane na całą klasę polityczną, mają do tego powody - mówił w "Kropce nad i" Robert Biedroń.

- Ale nie ma żadnego powodu, by ufać akurat Pawłowi Kukizowi, który idzie [do polityki] tylko po to, żeby się zemścić na czymś. Naprawdę w polityce zemsta jest najgorszym rozwiązaniem, pamiętamy polityków, którzy chcieli się mścić z różnych powodów, doskonale pamiętamy, czym to się kończyło dla demokracji i dla państwa - podkreślił mocno prezydent Słupska.

"Boję się, że Kukiz wraz z Kaczyńskim doprowadzą do salaryzacji Polski"

Pytany, dlaczego uważa, że Paweł Kukiz chce się na kimś lub czymś mścić, były poseł Ruchu Palikota odparł, że "jest bardzo krytyczny wobec wielu dokonań polityków ostatnich 26 lat, ale trzeba docenić to, co się udało. - Przewietrzyć scenę za pomocą JOW-ów i negacji tego, co było? Jesteśmy państwem o dość stabilnym systemie, stabilnej gospodarce, i boję się, że Paweł Kukiz wraz z Jarosławem Kaczyńskim doprowadzą do salaryzacji Polski. Był taki premier, Salazar. W 1933 r. w Portugalii objął władzę dyktatorską i zamroził na 50 lat rozwój Portugalii. W szkołach podstawowych wisiał portret Tomasa, prezydenta Portugalii, i krzyż. I boję się, że tylko to będzie konsekwencją tych wyborów - uderzył ostro Biedroń.

W dalszej części rozmowy prezydent Słupska stwierdził, że Paweł Kukiz "nie mówi nic o kwestiach światopoglądowych", ponieważ "wie dobrze, że jeśli zacznie o nich mówić, to zrazi dużą część swojego elektoratu, która jest przede wszystkim zafascynowana jego osobowością".

Według Biedronia, jeśli ludzie młodzi "usłyszą pomysły Kukiza na szkołę, katechezę w szkołach, kwestię edukacji seksualnej, wolności", to nie będzie miał tak wysokiego zaufania społecznego. - Ubolewam nad tym, bo ja też go cenię - ale jako muzyka, a nie jako demagoga politycznego - skwitował były poseł.

Biedroń o "narracji narzucanej przez Kukiza i PiS"

Biedroń stwierdził, że perspektywa "postępującego zawłaszczania przestrzeni politycznej przez konserwatywne czy nawet skrajnie konserwatywne ugrupowania" jest dla niego przerażająca. - Narracja, którą narzucają Paweł Kukiz i PiS, jest oczywiście efektem frustracji społecznej, ale ona rykoszetem odbija się na takich grupach jak osoby homoseksualne. To sprawia, że problemy, z którymi się borykamy, nie są rozwiązywane, zresztą podobnie jak wiele innych problemów, które w ferworze walki o władzę gdzieś umykają - mówił.

Prezydent Słupska argumentował, że "to nie JOW-y są najważniejszym problemem 26-letniej polskiej demokracji". - Mamy 2 mln ludzi za granicą, 5 mln prekariatu na umowach śmieciowych. Jeżeli młodzi ludzie mają nadzieję w JOW-ach, to ostrzegam was wszystkich: to zabetonuje scenę polityczną i wtedy naprawdę nie będziecie mieli żadnej władzy w Polsce.

Biedroń o Dudzie: Skoro tak myśli o gejach, to ciekawe, co o Żydach, Rosjanach...

W drugiej części rozmowy z Moniką Olejnik Biedroń ostro skrytykował słowa Andrzeja Dudy o homoseksualistach z wywiadu dla "Rzeczpospolitej". - Dziś Andrzej Duda powinien pamiętać, że nie jest już politykiem PiS, nie jest takim siepaczem, pierwszą linią, jak Pawłowicz czy Macierewicz, ale jest prezydentem poważnego państwa w środku Europy i powinien zachowywać się jak mąż stanu. Dla mnie uwłaczające jest, jeśli ktoś operuje takimi stereotypami. Jeżeli Andrzej Duda ma taki stereotyp geja, to proszę sobie wyobrazić, co myśli o Żydach, Romach, Niemcach być może, Rosjanach - mówił Biedroń. Po czym dodał, że "to nie przystoi prezydentowi elektowi".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!