Kaczyński: Jestem szczęśliwy. Trzeci dzień kładę się spać rano, bo nie mogę się powstrzymać przed świętowaniem

- Andrzej Duda wygrał nie z jednym przeciwnikiem, ale całym aparatem państwowym - przekonywał w rozmowie z TV Republika Jarosław Kaczyński. Prezes PiS mówił też, że tak bardzo cieszy się z wygranej Dudy, że od niedzieli nie jest w stanie powstrzymać się przed świętowaniem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Andrzej Duda ma być człowiekiem, który przeprowadzi Polskę do lepszych czasów. Nie wiem, kto będzie premierem, ale wiem jedno - ktokolwiek nim będzie, w moim przekonaniu powinien złożyć mu dymisję z podpisem, bez daty. To, czego dokonał, to poparcie społeczne daje mu legitymację, której nikt inny nie ma - mówił w Telewizji Republika Jarosław Kaczyński. Dzięki takiemu dokumentowi in blanco prezydent miałby możliwość odwołania premiera w dowolnym momencie.

- Duda wygrał nie z jednym przeciwnikiem, ale całym aparatem państwowym - chwalił prezydenta elekta prezes PiS. W innej części rozmowy podkreślił, że kandydat partii w wyborach jest wręcz "centralną postacią polskiej polityki". - Polska pod rządami Dudy już podnosi się na nogi. Sądzę, że za kilka miesięcy stanie na nie zupełnie - mówił Kaczyński. Wcześniej gość programu zwierzył się, że "jest tak szczęśliwy, że trzeci dzień kładzie się spać rano, bo całą noc nie jest w stanie powstrzymać się przed świętowaniem".

Kaczyński o Beacie Szydło: Można powiedzieć, że każdy jej chce

Prezes PiS był też pytany o swoją polityczną przyszłość. - W lipcu będzie konferencja programowa, na której przedstawiona zostanie ekipa - ministrowie i wiceministrowie - mówił. - Ekipą będzie kierował Jarosław Kaczyński? - chciała wiedzieć dziennikarka. - Ekipą będzie kierował ten, kogo wskaże najważniejsza osoba w polskiej polityce: Andrzej Duda - zapowiedział.

Gość Republiki odniósł się również do przegranej Bronisława Komorowskiego. - Nie mogę nie podziękować też drugiej stronie - panu prezydentowi obecnemu, także jego sztabowcom, szczególnie jednemu, którego kiedyś dobrze znałem. Naprawdę się przyczynili - zaznaczył. Kaczyński uzupełnił, że to "powszechnie znana postać, więc nie będę wymieniać nazwiska, ale serdecznie mu dziękuję".

Prezes PiS nie chciał wiele mówić na temat katastrofy smoleńskiej. - To sprawa, w którą jestem zaangażowany osobiście - stwierdził. Kaczyński chętnie natomiast mówił o przyszłości politycznej szefowej sztabu Dudy Beacie Szydło. - Można powiedzieć: każdy jej chce, ale to będzie jej decyzja, gdzie się znajdzie, i pana prezydenta - podkreślił.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: