Siemoniak w TVP Info: Kto jest za Europą, powinien być z PO

- Dzisiaj główny podział zaczyna biec według tego, kto jest za Europą, a kto przeciw niej. Kto jest za, powinien być z PO - mówił na antenie TVP Info Tomasz Siemoniak. Szef MON zapewnił też, że po przegranych wyborach prezydenckich w ugrupowaniu ?nie ma atmosfery rozliczenia?.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Czy podczas kampanii wyborczej do parlamentu taktyką PO będzie straszenie PiS, bo wcześniej partia wygrywała dzięki takim posunięciom? - pytał Tomasza Siemoniaka prowadzący program "Dziś wieczorem" Krzysztof Ziemiec. - Ja tak tego nie odbieram, to nie jest front anty. Ja uważam, że dzisiaj główny podział zaczyna biec według tego, kto jest za Europą, a kto przeciw niej. Kto jest za, powinien być z PO - przekonywał w odpowiedzi Siemoniak.

Jak dodał, partia pracuje nad nową ofertą i chce wygrać wybory, a Komorowski jako człowiek, który "ideom wolności, integracji europejskiej i obecności Polski na Zachodzie poświęcił całe życie, będzie chciał się w to włączyć". - Stoi za nim ponad 8 milionów wyborców - przypomniał gość TVP Info.

Minister obrony narodowej zapewnił, że Komorowski po zakończeniu prezydentury chce być aktywny, ale na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądała jego przyszłość w PO. - On sam musi odpowiedzieć na to pytanie. Po tym, jak zakończy swoją prezydenturę, otwierają się przed nim nowe możliwości. Ja uważam, że jest potrzebny Polsce i PO, że mamy wspólnie dużo do zrobienia - mówił gość TVP Info.

"W PO nie ma atmosfery rozliczenia"

Siemoniak zaznaczył także, że w PO "nie ma atmosfery rozliczenia, ale jest mobilizacja wokół przewodniczącej Ewy Kopacz". - Te podpowiedzi, żeby teraz się rozliczać, żeby trwały jakieś połajanki, to jest bardzo niewłaściwe - mówił.

Wicepremier przyznał jednak, że w ugrupowaniu potrzeba nowych twarzy i młodych ludzi, którzy będą przekonujący dla rówieśników. - Trzeba się zwrócić do tego młodego pokolenia. Sądzę, że ci ludzie, którzy weszli w dorosłość już podczas obecności Polski w UE, bardzo doceniają fakt, że w niej jesteśmy. Trzeba wyraźnie wskazać, kto jest sceptyczny, a kto wyraźnie chce pogłębiania integracji w ramach wspólnoty - tłumaczył.

"Miłość wyborców na pstrym koniu jeździ"

Siemoniak był pytany także o najnowszy ranking zaufania wobec polityków. W sondażu CBOS pierwsze miejsce przez Andrzejem Dudą i Bronisławem Komorowskim zajął Paweł Kukiz, którego w badaniu uwzględniono po raz pierwszy.

- Jeszcze niedawno liderem takich rankingów był Bronisław Komorowski. To pokazuje, że miłość wyborców na pstrym koniu jeździ, a o ich zaufanie trzeba walczyć każdego dnia. W demokracji nie ma nic danego na zawsze - przekonywał szef MON.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!